Rajdy|Formuła 1|GSMP|Wyścigi|OffRoad|Rallycross|Inne| 
TopRally.pl
2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015
Trzech Panów Q:
Najobszerniejsza w internecie baza osiągnięć:

- Janusza Kuliga,
- Leszka Kuzaja i
- Tomasza Kuchara
Współpraca
Jeżeli chcesz współtworzyć nasz serwis rajdowy lub posiadasz materiały, które chciałbyś aby się tutaj znalazły - napisz do nas:
redakcja[malpa]toprally.pl.
Aktualności
2010-03-14 16:00
Alonso perfekcyjny
Fernando Alonso czekał przez dwa lata na ten sukces. Po burzliwym odejściu z McLarena dostawał w Renault bolidy niezbyt szybkie, a w zeszłym roku było wręcz tragicznie. Ferrari przez miesiące starało się go pozyskać… i wreszcie się to udało. Najdłużej projektowany bolid i najbardziej niezadowolony zawodnik ostatnich miesięcy połączyli swoje siły w Bahrajnie. Bicampeon odniósł perfekcyjne zwycięstwo, z pewnością nie ostatnie w tym sezonie…

Transfer Fernando Alonso do Ferrari był wiadomy już od mniej więcej roku i był najgorzej skrywaną tajemnicą ostatnich lat. Alonso potrzebował genialnego bolidu, by jak w latach 2005-2006 móc znów tryumfować nad rywalami w sposób zdecydowany, a Ferrari mogło, ba, wręcz musiało mu taki bolid zapewnić. F10 projektowany praktycznie od GP Hiszpanii zeszłego roku jest najbardziej dopieszczonym projektem z wszystkich obecnie startujących w stawce. Testy wypadały znakomicie, a pierwszy sprawdzian w kwalifikacjach został zdany na 5+. Teraz pora na wyścig. Szybka zmiana silnika w obu bolidach mogła wprowadzić wiele zamieszania w szeregach Scuderii, jednak tak się nie stało.
Od początku, zarówno Fernando jak i Felipe podążali jak cienie za zwinnym Vettelem. Strata Alonso wciąż oscylowała w granicach 1,8-3,0 sekund do Red-Bulla i w momencie awarii było już wiadome, że wyścig raczej wygra Hiszpan. Szokujące jest jednak to, co zrobił on na kolejnych okrążeniach po wyprzedzeniu Vettela. „Złapał drugi oddech” to grube niedopowiedzenie. Momentalnie osiągnął nie jedno, a dwa następujące po sobie najszybsze okrążenia wyścigu. Pomimo jechania sennym tempem 2:00/okr. przez poprzednie 10 okrążeń, zdołał zejść najpierw do 1:59, a potem do 1:58,5 i utrzymywać to tempo przez kilkanaście kółek aż do mety. Zupełnie jakby nagle powiedział w duchu „no to przyspieszamy” i po prostu to zrobił. Felipe Massa w tym samym czasie był 2-3 sekundy wolniejszy i zupełnie nie miał podejścia do swojego kolegi z zespołu. Fernando Alonso jest znów taki, jakim go widzieliśmy w błękitnym Renault; kontrolujący sytuację lepiej niż ktokolwiek inny i szybszy tylko wtedy, gdy sytuacja tego wymaga oszczędzając samochód i opony na zryw w idealnym momencie. Pokonanie takiego Fernando będzie w tym roku bardzo, bardzo trudnym zadaniem…

Najwyraźniej Felipe Massa nie wrócił jeszcze do siebie w 100% lub coś było nie tak podczas dzisiejszego wyścigu. Jadący niczym metronom przez ponad 30 okrążeń starał się urywać po kilka dziesiątych sekundy do Alonso, jednak nie wychodziło to tak jak powinno. Z wyraźnym wysiłkiem odrabiał około 0,8sek/okrążeniu, by na dwóch kolejnych psuć ostatnie sektory i bilans wychodził na korzyść Fernando. Wyprzedzanie Vettela było punktem kulminacyjnym. O ile Alonso zdołał to zrobić w najlepszym miejscu, czyli na prostej, to Felipe zmagał się z Niemcem w środku toru. Podczas dwóch absolutnie kryształowo pięknych, najszybszych i najczystszych okrążeń Hiszpana, Brazylijczyk jechał jakby był zdezorientowany, tracąc około 8 sekund i szansę na zwycięstwo. Być może wina stała po stronie bolidu, od którego coś najprawdopodobniej odpadło przy prawym wlocie powietrza. Oby. Bo jeśli Felipe ma marzenie, by być traktowanym na równi z Fernando, to musi być od niego szybszy od zaraz, zanim ten, złapie wiatr w żagle i popłynie w kierunku mistrzowskiego tytułu.

Mówiąc o Lewisie Hamiltonie od razu porównamy go do Jensona Buttona i wynik tego porównania nie będzie raczej dla nikogo zaskoczeniem. Lewis był szybszy w kwalifikacjach, był szybszy w wyścigu (jego najszybsze okrążenie było o 0,4 lepsze od tego Jensa) i jechał po prostu lepiej cały weekend. Kolejny bardzo, ale to bardzo solidny występ Lewisa, dokładnie taki, jakiego potrzebował w przypadku gdy walka o zwycięstwo jest niemożliwa. Podobnie jak i Alonso, Brytyjczyk zrobił tu wszystko co w jego mocy, by być blisko czołówki, jednak rezultat trochę go chyba zawiódł. Gorzej z Jensonem. Był (w przeliczeniu na cały wyścig) prawie pół sekundy na okrążeniu wolniejszy od Lewisa i w przypadku tak wyrównanej stawki, gdzie zbliżony poziom prezentują cztery zespoły to jest to przepaść. Projektowany dla Lewisa bolid to jedno, lecz pozycja urzędującego mistrza to drugie. Podobnie jak w Ferrari Massa, tak tutaj Button musi szybko ustawić bolid dla siebie i zacząć nie dorównywać Lewisowi, a pokonywać go, by zachować równowagę w zespole.

Sebastian Vettel i Mark Webber to świetny duet, jednak tu różnica umiejętności jest już zauważalna jak pożar lasu w środku nocy. Vettel delikatnie, zwiewnie niczym balerina prowadził, a Webbo turlał się poza czołową piątką. Przez wiele okrążeń czaił się za Buttonem, by nie podjąć żadnej próby ataku i finiszować na ósmym miejscu po bardzo przeciętnym występie. Vettel miał ciężkie chwile, gdy na 34 okrążeniu w efekcie uszkodzonego wydechu zaczął jechać tempem 2:05, gdy czołowa ósemka jechał w tempie 2:00,1-2:00,8 i wyprzedził go duet Ferrari, a potem Hamilton. Początkowa strata 5 sekund zaczęła maleć i w końcu Niemiec wypracował inną linię jazdy, by tracić na początku trzy, potem dwie, a potem jedną sekundę. Wyraźnie szersza linia okazała się na tyle skuteczna, że nie dość, że obronił 4 miejsce, to jeszcze wykręcił osobisty rekord drugiego sektora. Niesamowite. Vettel w tym roku będzie największą zmorą Ferrari – znacznie większą, niż włoska stajnia mogła oczekiwać.

Mercedes GP w osobach Nico Rosberga oraz Michaela Schumachera był dziś… dokładnie tym, czego można było oczekiwać. Podobnie jak w treningach delikatnie szybszy był Rosberg, jednak „czerwony baron” wielokrotnie kręcił równe, lub lepsze czasy od swojego kolegi z zespołu. Największa różnica między nimi to 8 sekund, jednak zwykle było to około 4,5 na korzyść Nico. Michael rozpracował wiele podczas tego wyścigu: bolid z pełnym ładunkiem paliwa, tempo Rosberga, degradację opon oraz własną formę. Teraz stracił prawie sekundę na okrążeniu do Alonso, ale jego najszybsze okrążenie było dopiero 11 w stawce i prawie 2 sekundy gorsze od tego Fernando. Pracy będzie wiele, lecz fakt, że Rosberg nie dogonił Vettela sprawia, że pewien ciężar został z barków MSC. Będzie ciężko, ale Nico nie będzie już jego wyznacznikiem, gdy dotrzemy do Europy.

Robert Kubica miał dobry wyścig, a raczej jego pierwsze 10 sekund, aż w bok przyłożył mu Adrian Sutil. Potem odrabianie pozycji (z 21 na 16) i wcześniejszy zjazd po nowe opony, który zapoczątkował gorączkowe zjazdy czołówki, gdyż krakowianin wykręcił najszybsze okrążenie. Następnie szaleństwa jak zając w kapuście, aż dotarł do Barrichello, który jechał podobnym, jeśli nie lepszym tempem od Polaka. Skończyło się na P11 i frustracji, bo pozycja nawet w „pociągu Schumachera” i 8-9 miejscu byłaby dalece bardziej satysfakcjonująca.

A teraz pokrótce o reszcie stawki: Tonio Liuzzi za dziewiąte miejsce i świetną postawę zdecydowanie zasługuje na wyróżnienie, podobnie jak Alguersuari za najszybsze w pewnym momencie okrążenie. Nowe zespoły troszkę zawiodły, w szczególności HRT oraz Virgin, które nie przetrwały do 18 okrążenia. Lotusy dojechał do mety (oba!!!), choć przynajmniej 2 okrążenia za rywalami. Zakładamy jednak, że wyniki tych zespołów, a w szczególności „dojeżdżalność” do mety, będzie stale rosła wraz z kolejnymi weekendami GP, bo mimo tego, że tylko 2 z 6 bolidów dotarły do mety (warunkowo Trulli, który odpadł na tyle późno, że i tak go sklasyfikowano), to straty nie są tak drastyczne by mówić o porażce.

Wyniki Grand Prix Bahrajnu:

1. Alonso ( Ferrari ) 1h39:20.396
2. Massa ( Ferrari ) + 16.099
3. Hamilton ( McLaren-Mercedes ) + 23.182
4. Vettel ( Red Bull-Renault ) + 38.713
5. Rosberg ( Mercedes ) + 40.263
6. Schumacher ( Mercedes ) + 44.180
7. Button ( McLaren-Mercedes ) + 45.260
8. Webber ( Red Bull-Renault ) + 46.308
9. Liuzzi ( Force India-Mercedes ) + 53.089
10. Barrichello ( Williams-Cosworth ) + 1:02.400
11. Kubica ( Renault ) + 1:09.093
12. Sutil ( Force India-Mercedes ) + 1:22.958
13. Alguersuari ( Toro Rosso-Ferrari ) + 1:32.656
14. Hulkenberg ( Williams-Cosworth ) + 1 okr.
15. Kovalainen ( Lotus-Cosworth ) + 1 okr.
16. Buemi ( Toro Rosso-Ferrari ) + 3 okr.
17. Trulli ( Lotus-Cosworth ) + 3 okr.

Najszybsze okrążenie: Alonso - 1:58.287

Odpadli:

De la Rosa ( Sauber-Ferrari ) 30 okr.
Senna ( HRT-Cosworth ) 18 okr.
Glock ( Virgin-Cosworth ) 17 okr.
Petrov ( Renault ) 14 okr.
Kobayashi ( Sauber-Ferrari ) 12 okr.
Di Grassi ( Virgin-Cosworth ) 3 okr.
Chandhok ( HRT-Cosworth ) 2 okr.

Generalka po GP Bahrajnu

1. Alonso 25
2. Massa 18
3. Hamilton 15
4. Vettel 12
5. Rosberg 10
6. Schumacher 8
7. Button 6
8. Webber 4
9. Liuzzi 2
10. Barrichello 1

1. Ferrari 43
2. McLaren-Mercedes 21
3. Mercedes 18
4. Red Bull-Renault 16
5. Force India-Mercedes 2
6. Williams-Cosworth 1
Dodaj do:

(wacek)

2010-04-14 13:05:00Ferrari w drodze do Shanghaju2010-03-30 15:43:00Kolejne punkty dla Mercedesa GP2010-03-16 16:45:00Krytyka po GP Bahrajnu2010-03-15 00:06:00Dobry złego początek2010-03-14 20:51:00Okrutny koniec GP Bahrajnu dla Vettela2010-03-14 20:03:00Oklaski dla Lotusa2010-03-14 16:00:00Alonso perfekcyjny2010-03-14 15:13:00To dopiero początek2010-03-14 15:12:00Noce i dnie Ferrari czyli wypowiedzi pierwszej trójki GP Bahrajnu2010-03-13 17:33:00Glock dumny z debiutu Virgin2010-03-13 15:36:00Problem z bolidem Buttona2010-03-13 15:33:00Kubica po kwalifikacjach2010-03-13 15:15:00Wypowiedzi po kwalifikacjach2010-03-13 13:45:00P1 dla Vettela2010-03-13 10:37:00Trzeci trening dla Alonso2010-03-13 00:46:00Showtime Kubicy2010-03-12 16:00:00Kwartet Mercedesa2010-03-12 10:02:00Adrian Sutil najszybszy w I treningu2010-03-12 00:05:00Vettel typuje cztery czołowe zespoły2010-03-11 22:55:00Williams przed GP Bahrajnu2010-03-11 20:21:00Odrodzenie Renault potrzebuje czasu2010-03-10 19:51:00Virgin robi postępy2010-03-10 17:08:00Mercedes GP Petronas F1 Team przed GP Bahrajnu2010-03-10 16:33:00Button i Hamilton przygotowani na Grand Prix Bahrajnu2010-03-09 17:28:00Sauber Motorsport przed GP Bahrajnu2010-03-09 15:09:00Polska firma w Formule 12010-03-08 09:44:00Pit - stop w dwie sekundy2010-03-04 14:41:00Renault z Ładą2010-03-03 15:42:00Zmiana na Hispania Racing F1 Team2010-03-03 08:50:00USF1 nie pojawi się w 2010 roku
Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza 202109-09.05.2021
Kalendarze:
    Medaliony Motoryzacji - Janusz Kulig
    Tomik poświęcony śp. Januszowi Kuligowi. Wspomnienia bliskich, znajomych, dziennikarzy i kibiców. Biografia, historia startów, ostatni wywiad oraz zdjęcia i filmy o Januszu Kuligu.

    Więcej informacji 



    Logowanie
    Login:
    Hasło: 
    © 2000-2014 Copyright by TopRally.pl, All Rights Reserved 
    Ta strona używa Cookies

    Informujemy, iż w serwisie TopRally.pl są wykorzystywane pliki cookies. 

    Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies i rezygnacji z możliwości ich stosowania w swojej przeglądarce internetowej.

    Więcej informacji na temat stosowania plików cookies znajduje się w Polityce Prywatności.

    Kliknij przycisk Akceptuj Cookies, aby zaakceptować Cookies.

    Akceptuj cookies