| Współpraca Jeżeli chcesz współtworzyć nasz serwis rajdowy lub posiadasz materiały, które chciałbyś aby się tutaj znalazły - napisz do nas: redakcja[malpa]toprally.pl. |
| |
G. Świątecki i M.Miklaszewski po Rajdzie Dolnośląskim | 21 Rajd Dolnośląski już za nami. Rywalizacja w klasie A6 oraz w klasyfikacji generalnej od pierwszego dnia zapowiadała się arcyciekawie. Każdy kto był nastawiony na obserwację walki o dziesiąte części sekund, szybkie zwroty akcji i niespodziewane zakończenie nie był zawiedziony…
Grzegorz Świątecki: Rajd, rajd i po rajdzie… Na całe szczęście! Niestety przyzwoity początek, świetne ostatnie kilometry i… błąd na końcu rajdu sprawiły, że ta impreza będzie odbijać mi się czkawką do końca mojej kariery rajdowej i jeszcze dłużej. Dolnośląskie oesy były dla mnie nowością, a odpowiednią wiedzę o mojej Cytrynie dopiero zaczynam zdobywać, więc przyznam się szczerze, że przedrajdowe nerwy osiągnęły wysoki pułap. Całe szczęście nerwowa atmosfera minęła po pierwszych kilku kilometrach, kiedy poczułem, że C2 jest dobrze przygotowane i jedzie się nim świetnie, że zaczynam czuć rytm, który trzeba złapać na tych odcinkach oraz kiedy dotarło do mnie, że wykonaliśmy z Michałem dobrą robotę w kwestii opisania odcinków. Efektem nerwówki w pierwszym dniu była tylko przyzwoita, czwarta pozycja w klasie oraz niedosyt, bo jechałem zbyt rozsądnie, a za mało rajdowo Plan na drugi dzień zakładał mniej stresu i odważny atak na czołowe lokaty. Nie było lekko go realizować, ale gdy zaczęliśmy postępować zgodnie z objętą taktyką – efekty przyszły same. Na starcie do ostatniego odcinka specjalnego byliśmy na trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej… Wiedzieliśmy z Michałem, że musimy uciekać przed rywalami, a ta wiedza z kolei zburzyła nasz ład i spokój, którym kierowaliśmy się przez cały drugi dzień rajdu… Niestety scenariusz jaki napisał dla nas los był gorszy od najczarniejszych koszmarów – tuż przed metą odcinka urwaliśmy koło i mimo walki, którą Michał podjął aby reanimować naszą rajdówkę – nie dojechaliśmy do mety rajdu…
Na dobrą sprawę nie chce mi się po prostu mówić o tym co działo się w trakcie 21 Rajdu Dolnośląskiego, bo jeszcze nie ochłonąłem, więc jedyne co mi zostaje to podziękować naszym wiernym kibicom za wsparcie, mechanikom za ciężką pracę i sponsorom: OPEK Sp. z o.o, Jarzyna Trans, Kaweo.pl za umożliwienie startu w najbardziej stresującym dla mnie rajdzie w karierze
Michał Miklaszewski: O Dolnośląskim mógłbym prawić do późna, ale chyba lepiej te wszystkie historie zostawić na długie, zimowe wieczory kiedy będzie nas czekał martwy rajdowy sezon i kiedy złość mi przejdzie. Rajd był dla nas stresujący jeszcze zanim się zaczął – kwestie dokonania odpowiednich przed rajdowych przygotowań, zdziwaczałej pogody, nowego odcinka – spędzały nam sen z powiek. Wiedzieliśmy dobrze przed rajdem, że Jurek Tomaszczyk będzie naciskać, więc będzie nam trudno utrzymać przewagę punktową, ale nie sądziliśmy, że aż tak! Koniec końców rajd możemy zaliczyć do wybitnie nieudanych, lecz póki co nadal prowadzimy w klasyfikacji klasy A6 co napawa nas optymizmem i pozwala wierzyć, że tak zostanie już do końca tego sezonu! Dziękuję naszym Sponsorom za umożliwienie tego startu, a kibicom i przyjaciołom naszego zespołu za niezmordowany doping.
(fotorobart) |
2011-09-10 23:49:00Rajd Dolnośląski szczęśliwy dla Torunian2011-09-07 12:09:00G. Świątecki i M.Miklaszewski po Rajdzie Dolnośląskim2011-09-04 17:40:00Tomaszczyk wygrywa RPP2011-09-03 16:56:00Nowocień jak Bouffier |
|  | Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza 202109-09.05.2021 | |
|
| |