Herbi Rally Team przed Rajdem Krakowskim | Zbliżający się weekend dla kibiców sportów motorowych z całej Polski będzie prawdziwie rajdową ucztą, a to dlatego, iż rozegrany zostanie Rajd Krakowski. Tegoroczna edycja małopolskiego klasyka jest w tym sezonie drugą eliminacją Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski oraz trzecią imprezą w kalendarzu Rajdowego Samochodowego Pucharu PZM. W tym drugim cyklu udział weźmie jadąca Oplem Astrą GSi załoga Piotr Rudzki / Marian Krawczyk.
Dla pochodzącego z Leszna kierowcy będzie to nie tylko drugi tegoroczny rajd w którym weźmie udział, ale i druga impreza w czasie której będzie tworzył załogę z reprezentującym Automobilklub Sudecki Marianem Krawczykiem. Jako, że ich debiut na Rajdzie Warszawskim wypadł bardzo pomyślnie, do startu w organizowanej przez Automobilklub Krakowski imprezie załoga N-grupowej Astry podchodzi z dużą dozą optymizmu, choć w parze z równie sporą ostrożnością.
Piotr Rudzki: Myślę, że czeka nas bardzo trudny rajd, i to z wielu powodów. Kluczem do sukcesu będzie sporządzenie dobrego opisu, a to dlatego, że wszystkie odcinki specjalne będą dla uczestników pucharu nowe. Sporym wyzwaniem będzie również ich długość – oesy są znacznie dłuższe niż te, z którymi mamy do czynienia w innych rajdach. Z racji tego, że będą tylko dwie pętle, bardzo ważne będzie dobranie odpowiedniego tempa już na samym początku zawodów. I wreszcie rzecz najważniejsza – pogoda. Na ten moment podawane są jej dwie wersje, niestety skrajne. Będzie więc albo padać, albo cieszyć się będziemy słońcem na odcinkach. Mnie z powodu kompletnej nieznajomości trasy oraz drobnych niedostatków sprzętowych bardziej odpowiada drugi wariant. Bez względu jednak na aurę postaramy się wypaść przynajmniej tak samo dobrze jak na Rajdzie Warszawskim, gdzie zajęliśmy trzecie miejsce w klasie. Nie będzie to jednak łatwe, gdyż stawka klasy N-3 prezentuje równy i wysoki poziom. To jednak powinno wpłynąć tylko i wyłącznie pozytywnie na widowisko oraz emocje jakie dostarczy ono kibicom.
Marian Krawczyk: Po Rajdzie Warszawskim, który był naszym pierwszym wspólnym startem, podjęliśmy z Piotrkiem decyzję o dokonaniu kilku poprawek mających ułatwić nam komunikację w czasie rajdu. Sądzę, że te usprawnienia wpłyną na poprawę naszej współpracy, która na tych długich i trudnych odcinkach specjalnych musi być perfekcyjna. Na szczęście, oesy będą tak samo trudne dla wszystkich startujących, a to dlatego, iż po raz ostatni wykorzystywano je do rajdu na przełomie wieków. Można więc powiedzieć, że wszyscy zaczynamy od zera, i to pozwala mi z nadzieją podejść do startu. Korzystając z okazji, tradycyjnie chcemy pozdrowić wszystkich kibiców, którym już teraz dziękujemy za gorący doping!
Start załogi jest możliwy dzięki nieocenionemu wsparciu firm Instalator Grodzisk Wielkopolski, Fiona Lift, Wielkopolskiej Agencji Reklamowej, Zutech, PHU Auto Market oraz OSK Herbi.
ip
(wacek) |