| Współpraca Jeżeli chcesz współtworzyć nasz serwis rajdowy lub posiadasz materiały, które chciałbyś aby się tutaj znalazły - napisz do nas: redakcja[malpa]toprally.pl. |
| |
Zielone F1. | Jeszcze parę lat temu, wyprzedzanie w wyścigach F1 nie było tak trudne jak to jest teraz. Nawet stosunkowo nowe tory wyścigowe są zbudowane w taki sposób, aby wyprzedzanie nie było problemem, wiec dlaczego widzimy tak mało wyprzedzania w wyścigach F1?
Wypowiedz szefa zespołu Ferrari, Luca Baldisserriego chyba trafia w samo sedno problemu. Jego zdaniem, przepisy jakie wprowadziła FIA dotyczące stosowania tylko jednej firmy dostarczającej opony dla wszystkich zespołów, zwiększyło tylko znaczenie wpływu aerodynamicznego kształtu nadwozia. Teraz, aby uzyskać większa silę docisku na opony, znaczenie szczegółów aerodynamicznych ma dużo większe znaczenie niż dotychczas.
Skrzydła przednie i tylne, jak również wprowadzenie małych skrzydełek w połowie nadwozia jest jeszcze bardziej ważne. Tym bardziej po wprowadzeniu przepisu ograniczającego wymiary tylnego “diffuser”.
Od 1995 roku, wyprzedzanie stało się trudniejsze ze względu na silne zawirowanie powietrza wytwarzane przez górny kształt nadwozia i jego wpływ na zmniejszenie przyczepności w bolidzie z tylu. Poprostu zawirowane powietrze nie jest w stanie się “wyrównać” nad bolidem z tylu i spowodować duży nacisk na opony.
Co się wiec stało po wprowadzeniu przepisów przez FIA?
Teraz wpływ prac w tunelach aerodynamicznych stal się dużo ważniejszy. Teraz prawie polowa zespołów w F1 ma po dwa tunele aerodynamiczne, aby nadążyć z pracami nad znalezieniem najlepszych rozwiązań na wyścig na każdym torze.
Niby FIA chce wprowadzić przepisy zmniejszające ilość spalanego węgla w wyścigach F1, a tym czasem te zmiany powodują zwiększenie wykorzystanej energii do zbudowania bolidu. Wprowadzenie nowych przepisów jest tłumaczone, że fabryki chcą znaleźć rozwiązania na odzyskanie energii, ale nikt nie mówi ile to zwiększy wykorzystanie energii w czasie przygotowań pomiędzy wyścigami.
Oczywiście, aby zmniejszyć negatywny balans w energii, FIA wykupuje “kredyty” w postaci sadzenia drzewek. Np. Zespol McLarena ma posadzić około 110 000 drzewek , aby utrzymać “zielony balans” na plusie.
Musimy jednak w tym wszystkim pamiętać, że aby wszystkie zespoły w F1 mogły się bawić przez cały rok, to potrzebują tyle samo energii co cztery duże miasta w Europie przez rok czasu.
Wszystko ładnie i pięknie, chyba ze byśmy się zapytali ile potrzeba energii, aby napędzać tunele aerodynamiczne przez 24 godziny i 7 dni w tygodniu. Odpowiedz wtedy nie jest taka pozytywna.
Typowy tunel w F1 potrzebuje strasznie dużych silników, często o mocy 3000 KM aby tylko kręcić wiatrakami, które utrzymują stały ciąg powietrza. Teraz, gdy powietrze się rozpędzi do szybkości rzędu 60 metrów na sekundę to jego temperatura strasznie się podnosi. Aby utrzymać stałą temperaturę powietrza w czasie badań nadwozi, powietrze jest ochładzane w bardzo dużych chłodziarkach zanim wróci spowrotem do tunelu. Często jest to temperatura około 25 stopni Celsjusza. Takie ochładzanie wymaga często jeszcze więcej energii prądu niż napęd wielkich wiatraków.
Później, potrzebny jest prąd do napędzania ruchomej podłogi aby symulować przesuwanie się jezdni, a rolki się nagrzewają, wiec trzeba je też ochłodzić, aby odczyt aerodynamiczny był jak najbardziej dokładny w danej temperaturze. Nie wspominam tu energii na oświetlenie czy komputery, bo to juz mały procent z całości.
Inaczej mówiąc, wentylatory ciągną około 130 kW mocy na metr kwadratowy powierzchni tunelu. Ochłodzenie rolek to około 500 kW, chłodzenie tego wszystkiego to około 100 kW. Typowy tunel w którym można testować 60% makiete bolidu F1 ma przeważnie powierzchnie około 8 metrów kwadratowych co daje zapotrzebowanie mocy około 1640 kW, co jest strasznie dużym zapotrzebowaniem.
Dla ciekawości, rozruch takiego tunelu wymaga tak dużej energii, że zespół musi tak planować czas rozruchu, aby nie zaburzyć poboru prądu w domach w najbliższej okolicy. Dlatego wiele zespołów poprostu nie wyłącza swoich tuneli. Jednak niektóre prace musza być prowadzone równolegle lub w innych tunelach, wiec nieraz zespoły wynajmują drugie i trzecie tunele, aby nadarzyć z postępem prac jakie są wymagane na poziomie F1.
Wiec, w ciągłej pogoni za znalezieniem lepszych rozwiązań i zmniejszeniem wykorzystywanej energii w wyścigach F1, zmiany przepisów zmuszają zespoły do jeszcze większego zapotrzebowania energii, co oczywiście przekłada się na coraz to większe zwiększenie kosztów. Wiec, dlaczego FIA nie wprowadzi przepisów które by zmniejszyły lub nawet zabroniły używania tuneli aerodynamicznych i w ten sposób byśmy może odzyskali wyprzedzanie w F1?
FIA właśnie się zastanawia nad wprowadzeniem “ruchomych skrzydeł”, wiec ciekawe o ile to zwiększy wydatki w zespołach.
Jerzy Bajno
(Wojciech Fuk) |
Wywiady / Opowiada Jerzy Bajno / 2008-01-06 16:12:00Z cyklu Opowiada Jerzy Bajno: Przyczepnośc2007-07-24 15:25:00Ferrari, F1 i koła.2007-04-29 22:37:00Opowiada Jerzy Bajno: Czy Kubica będzie dobrze się czuł?2007-04-21 16:25:00Z cyklu Opowiada Jerzy Bajno: Za ciepło dla Ferrari2007-04-20 22:00:00Z cyklu Opowiada Jerzy Bajno: Ciężar koła2007-04-19 22:23:00Z cyklu Opowiada Jerzy Bajno ... |
|  | Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza 202109-09.05.2021 | |
|
| |