Kapeć zbliża czołówkę | Seria oesowych zwycięstw Kajetana Kajetanowicza została przerwana przez kapcia, którego załoga SPRT złapała na ostatnim odcinku specjalnym dnia. Pierwszą pozycję na zakończenie etapu udało się uratować, lecz przewaga nad Sołowowem stopniała do pięciu sekund. Zwycięstwo ma jeszcze w swoim zasięgu Tomasz Kuchar...
OS 3 - Koziołek 2 (16.04km) - Stawka była tutaj bardzo zwarta. Wygrał Kajto przed Sołowowem (+2.0), Kucharem (+3.6), Protasovem (+18.8) i Rutą (+24.2).
Po oesie przewaga Kajetanowicza wzrosła do 19.6sek. nad Sołowowem. Zajmujący trzecią pozycję Kuchar miał 26.1sek. straty.
OS 4 - Przez Bród (21.55km) - Szczęście w nieszczęściu ma Kajetan Kajetanowicz. Na szybkiej partii kończącej oes złapał on wolnego kapcia i ostatnie 5-6 kilometrów pokonał on starając się nie tracić prędkości i kontroli nad autem. Ostatecznie wyniki tej próby przedstawiały się następująco: Sołowow, Kuchar (+9.3), Kajetanowicz (+14.6), Protasov (+36.5), Ruta (+37.4), Butruk (+52.6), Abramowski (+1:03.6) a ósemkę zamknął Bełtowski (+1:27.9).
Maciej Baran: Takie wygranie odcinka to nie jest wygranie, bo Kajtek złapał kapcia. To nie jest takie proste. Kolejna pętla mogłaby przynieść kapcie nam albo Kajtkowi, ale jesteśmy trochę bliżej. Walka jest dobra. Cały czas się ścigamy na sekundy, a to chyba o to chodzi. Dzięki temu są fajne emocje. Nam się bardzo podoba w samochodzie. Jest chyba tak jak ma być. Fiesta bez problemów, bez żadnych kłopotów. Popsuło się tylko to co myśmy popsuli. Nie mamy pomysłu aby coś zmieniać, zobaczymy, może jakieś drobne poprawki w ustawieniach.
Kajetan Kajetanowicz: Broniliśmy pozycję, bo przejechaliśmy sześć – siedem kilometrów na kapciu w przednim kole. Grubo szalone to było, na szczęście, bo nie było dużych hamowań. Nie było ciasnych zakrętów, na których tracimy, a potem znów trzeba auto rozpędzać. Tracimy na tym, że auto gorzej skręca. To była szybka partia w lesie, trzeba było zacisnąć wszystkie mięśnie i pojechać, kiedy wjeżdżaliśmy na metę nie byliśmy pewni czy starczyło. Tak jak się spodziewaliśmy, głębokie koleiny, zresztą w jakieś koleinie ściągnęliśmy oponę, po prostu zeszła i tak się zdarza.
Tomasz Kuchar: Szło nam bardzo dobrze, ale wjechaliśmy w tą cholernie głęboką wodę, na trzy cylindry jechałem i to nawet nie tak krótko, sekundy uciekają, a auto nie przyspiesza, bo tak to jest, to nie jest naturalne środowisko dla samochodu: jazda po wodzie. Mieliśmy to już na Rajdzie Polski. Tam obeszło się bez większych problemów, tutaj też bez większych, bo pojechaliśmy, ale trochę czasu straciliśmy, na tych trzech cylindrach, poza tym na tym ostatnim OSie mógłby być całkiem dobry czas, druga pętla generalnie dużo lepiej poszła niż pierwsza. Mało trochę dziś, faktycznie odcinki są długie, wymagające, ale pojechałoby się jeszcze dwa. Tym bardziej, że nie są one tak bardzo zniszczone, spodziewałem się, że będą bardziej zniszczone, ale może coś poradzimy, aby nas wypuścili na trzecią pętlę:)
Maciej Rzeźnik: W pewnym momencie auto stanęło, nie reagowało. Ledwo dojechaliśmy do mety. Dramat. Kompletnie nie wiem czy to jest problem z elektroniką. Dopiero zobaczymy.
Szymon Ruta: Jesteśmy w połowie rajdu i czy spełnię moje obietnice, że auto będzie niedraśnięte to się okaże na koniec sezonu, natomiast wszystko jest na dobrej drodze. Zmieniliśmy styl jazdy, zmieniliśmy tempo, zmieniliśmy miejsca, gdzie jedzie się szybciej, a gdzie wolniej i okazało się, że da się jeździć robiąc podobne czasy a dużo bezpieczniej. Teraz rzeczywiście otworzyły mi się oczy na naukę, jak to powinno wyglądać, bo dopiero jak ja się czuję pewnie w samochodzie, to mogę zacząć szukać miejsc, gdzie można przyspieszać. Na jutro plan jest taki, aby mieć jeszcze lepsze czasy, natomiast nie jechać szybciej, myślę, że eliminując proste błędy, można sekundę urwać. Ale tak naprawdę, aby przyspieszyć to brakuje mi trochę umiejętności.
Kamil Butruk: Pierwsza pętla była bardzo słaba, pozostało w głowie to, co się wydarzyło na Rzeszowie, pierwsze dwa odcinki pojechaliśmy bardzo spokojnie, zapobiegawczo, nie ma, co ukrywać, gdzieś tam został uraz i nie jechało nam się dobrze, raczej mało odważnie. Druga pętla już dużo lepsza. Duży postęp, łapaliśmy rytm, bez żadnych przygód do mety. Jesteśmy zadowoleni. Ten dzień naprawdę był krótki, dwa OSesy, nie mieliśmy żadnych testów, dopiero się rozkręcamy, jutro będzie lepiej. Zobaczymy. Jutro odcinki są też trudne, wydaje się, że prosta zakręt, prosta zakręt, ale przy dużych prędkościach trudno jest się wstrzelić Jest bardzo ślisko, szutry są miękkie. Nie są łatwe. Trzeba jechać pomimo opisu może być wiele niespodzianek.
Wyniki po pierwszym etapie:
1. Kajetanowicz / Baran 43:32.6
2. Sołowow / Baran +5.0
3. Kuchar / Dymurski +20.8
4. Protasov / Aftanaziv +1:57.9
5. Ruta / Rozwadowski +2:07.6
6. Butruk / Wilk +2:54.7
7. Abramowski / Siatkowski +3:15.8
8. Bełtowski / Drahan +5:08.5
9. Bębenek / Bębenek +6:05.5
10. Maliński/Pietrusiński +6:31.0 (wacek) |