Michał Kościuszko prowadzi w Super 2000 | Po pierwszej pętli Rajdu Meksyku na czele stawki kategorii Super 2000 znajduje się "nasz" Michał Kościuszko! Polski duet, Michał Kościuszko i Maciek Szczepaniak, reprezentujący zespół Dynamic World Rally Team, debiutując za kierownicą Forda Fiesty S2000, wyprzedza o ponad 18 sekund aktualnego mistrza Junior WRC Martina Prokopa (Ford Fiesta S2000).
Krakowski kierowca uzyskał najlepsze czasy w S-WRC na trzech z czterech rozegranych dzisiaj odcinków, przegrywając tylko raz z jego największym rywalem Prokopem na OS2.
"Jest naprawdę dobrze!" - powiedział Kościuszko. "Odcinki nie są trudne, miejscami trochę śliskie, a nasze notatki dobre. Nie ryzykuję. Powiedziałbym nawet, że podszedłem zbyt ostrożnie, podczas pokonywania przełomów wodnych. Cały czas przyzwyczajam się do samochodu - to jest mój podstawowy priorytet. W poniedziałek zrobiliśmy jedynie 40 km testowych i wszystko w tym aucie jest dla mnie nowe."
Pierwsza pętla Rajdu Meksyku była dla nas niezwykle udana. Nie podejmuję zbyt dużego ryzyka, ale czasy są bardzo dobre i prowadzimy w klasyfikacji SWRC. Z kilometra na kilometr coraz lepiej poznaję samochód, więc drugą pętlę mam nadzieję będę jechał szybciej. Wszystko działa bez zarzutu w naszym Fordzie Fiesta, set-up jest rewelacyjny. Odczuwamy dużą przyjemność z jazdy." – powiedział na serwisie Michał Kościuszko.
Prokop tymczasem od rana borykał się z problemami w swoim samochodzie. "Uderzyliśmy w coś przy dużej prędkości i myślę, że wtedy coś pękło w układzie paliwowym" - tłumaczył. "W samochodzie unosił się mocny zapach benzyny. Potem poczuliśmy kolejne uderzenie prawdopodobnie w kamień - nie wiem, jakim cudem tutaj dotarliśmy. W samochodzie coś się tłucze, teraz moi mechanicy mają sporo pracy".
Zaledwie niecałą sekundę dłużej od Prokopa pokonywał dzisiejsze odcinki trzeci w klasie Xevi Pons (Ford Fiesta S2000), który obecnie traci 18,9 sekundy do Michała.
Czwarty zawodnik w S-WRC Nasser Al-Attiyah, dysponujący nową Skodą Fabia S2000, traci już 51 i pół sekundy - "Nie jest łatwo, ponieważ muszę się jeszcze wiele nauczyć na temat tego samochodu", powiedział. "Moim planem na pierwsze trzy odcinki było przejechać je czysto, a później zobaczyć co się dzieje. Teraz muszę porozmawiać z inżynieriami, aby na popołudniowe odcinki lepiej ustawili ten samochód, bo nie czuję się w nim pewnie."
Norweski kierowca Eyvind Brynildsen był trzeci w klasie po odcinku otwierającym rajd, ale niestety na OS 2 zmuszony został wycofać się, po tym jak jego Skoda Fabia odmówiła posłuszeństwa.
Dzisiaj zawodnicy mają jeszcze do przejechania 5 odcinków specjalnych o łącznej długości 70,08 kilometrów oesowych. (robo) |