Rajdy|Formuła 1|GSMP|Wyścigi|OffRoad|Rallycross|Inne| 
TopRally.pl
2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015
Trzech Panów Q:
Najobszerniejsza w internecie baza osiągnięć:

- Janusza Kuliga,
- Leszka Kuzaja i
- Tomasza Kuchara
Współpraca
Jeżeli chcesz współtworzyć nasz serwis rajdowy lub posiadasz materiały, które chciałbyś aby się tutaj znalazły - napisz do nas:
redakcja[malpa]toprally.pl.
Aktualności
2010-08-29 17:23
Mieszane uczucia
Wiele działo się podczas dzisiejszego Grand Prix Belgii. Niektórzy zawodnicy zawodzili, lub wręcz ośmieszali się, inni wznosili na szczyt swoich umiejętności. Ze wskazaniem najlepszego zawodnika nie miałby dziś nikt kłopotu – Lewis Hamilton deklasował wszystkich w każdym momencie wyścigu i zasłużenie wygrał trzecie w tym sezonie Grand Prix…

Zacznijmy od krótkiego opisu warunków w jakich musieli ścigać się dziś kierowcy. Początek wyścigu był suchy i choć na krótko zaczęło siąpić, to nikt poza Fernando Alonso, który nie miał nic do stracenia, nie założył nawet intermediatów. Pogoda utrzymała się przez 33 (z zaplanowanych 44) okrążeń, a inżynierowie wyścigowi do tamtej pory prześcigali się w coraz bardziej nietrafionych prognozach. Safety Car wyjechał na tor dwukrotnie. Na drugim okrążeniu po chwilowych opadach (zjechał już przed czwartym kółkiem) oraz na 38 okrążeniu po wypadku Ferrari, by zjechać po raz drugi i ostatni z toru na okrążeniu numer 41.

Mając powyżej przegląd sytuacji jakie miały miejsce na torze trzeba przyznać, że wymaga nie lada talentu, by się w takich warunkach nie pogubić i odpowiednio dostosować tempo do warunków na torze i założonych aktualnie opon. Lewis Hamilton nie miał dziś z tym trudności. Po wyprzedzeniu na starcie Webbera, Anglik jechał swój wyścig. Do dziesiątego okrążenia niemal non-stop bił rekordy przejazdu zwykle o sekundę lepsze od drugiego w stawce Buttona. Potem przyszła krótka seria pięciu-siedmiu wolniejszych okrążeń i znów Lewis „nabrał powietrza” i rozpoczął drugą serię rewelacyjnych czasów. Drobna (i jedyna!) wpadka byłego mistrza świata, to wypadnięcie z toru na zakręcie Rivage, podczas jazdy na slickach po mokrym torze. Delikatne muśnięcie bandy, i jazda na średnich obrotach wyciągnęły MP4-25 Hamiltona z pułapki i do mety było już spokojnie.
To kolejny błyskotliwy występ Brytyjczyka w tym sezonie i kolejny w którym jego tempo było nieosiągalne dla kogokolwiek innego. Dodatkowo nikt nie ucierpiał w walce z Lewisem, co w przeszłości się zdarzało. O ile dwa-trzy lata temu można było mieć wątpliwości czy Hamilton zasługuje na tytuł, to teraz mieć ich nie można. Pomijając kwestie sympatii czy antypatii z przeszłości zadajmy sobie pytanie: Kto był dziś lepszy od Hamiltona? Odpowiedź jest oczywista: nikt.

Mark Webber zawalił pierwsze pięć sekund wyścigu, ale od wyjazdu na Eau Rogue i prostą Kemmel wszystko powróciło do normy. To miał być jego wyścig. Mógłby, ale zawalony start (skrzynia biegów, sprzęgło, system startowy?) zepchnął Marka na szóste miejsce i nawet słuszne później decyzje oponiarskie nie zmieniły tej sytuacji. Australijczyk nie błyszczał dziś na torze, gdzie moc silnika odgrywa olbrzymią rolę, a jedynie druga sekcja zawiera więcej niż parę zakrętów. Mimo to, solidny występ Webbo dał mu bezcenne 18 punktów dzięki którym odskoczył od kilku krewkich rywali i jak na razie sam stawia czoła Hamiltonowi w drodze po jego drugie mistrzostwo. Oby w tej walce wytrwał jak najdłużej.

Mieszane uczucia przywodzi dzisiejszy wyścig Roberta Kubicy. Polak wystartował bardzo sprawnie i był nawet drugi zanim najpierw wyprzedził go Button, później Robert popełnił błąd na wejściu w La Source i po wewnętrznej „myknął” mu Vettel. Kłopoty z przodu szybko same się zneutralizowały (o tym za chwilę!) i krakowianin okupował drugie miejsce aż do momentu gdy spadł deszcz. Jak sam przyznał, „przespał” zjazd do boksów i podobnie jak Hamilton i Webber musiał przejechać na slickach całe mokre kółko. Niestety w momencie wjazdu na swoje stanowisko kierowca Renault popełnił błąd nie biorąc pod uwagę tego, że przednie opony były mokre zbyt agresywnie wpadł między, a raczej „w” swoich mechaników. Krzywo ustawiony bolid wydłużył czas postoju o sześć sekund i zniszczył szanse na drugie miejsce w wyścigu.
Podsumowując więc: Kolejny świetny występ Roberta, jednak pierwszy raz widzieliśmy tak rażące błędy naszego rodaka. Nie były to „byki” na miarę Vettela czy Alonso, jednak błąd to błąd. Zamiast jednak zamartwiać się i krytykować Roberta cieszmy się, bo przed sezonem nikt nie zakładał tak solidnych wyników głównie ze strony bolidu, a teraz mamy okazję coraz częściej widzieć Roberta z pucharkiem w dłoni.

Krótko o zespole Mercedesa Po fatalnych kwalifikacjach szóste i siódme miejsce to dobre wyniki dla aktualnych mistrzów świata. Nico Rosberg Najpierw wypadł z toru po wdaniu się w pojedynek z Schumim, lecz później oddał mu, rewanżując się manewrem wyprzedzenia po neutralizacji. Sam Michael Schumacher miał mieszany wyścig. Kolejny rewelacyjny start i nawet piąte miejsce w pewnym momencie wyścigu kontrastują z oddaniem pozycji Sutilowi na prostej Kemmel (choć tu bardziej widoczna była różnica szybkości aut) oraz późniejsza strata pozycji na rzecz Rosberga i ogólnie ślamazarne jak na standardy siedmiokrotnego mistrza świata tempo na przejściowej oponie.

O Ferrari słów kilka. Zwykle wykpiwany i ośmieszany Felipe Massa za jazdę w trudnych warunkach atmosferycznych i zmiennej przyczepności na torze dziś był spokojny. Żadne inne słowo nie pasuje tak dobrze do charakteru jego wyścigu. Z nikim nie walczył łeb w łeb. Nikogo nie ścigał na zabój. Jechał ostrożnie, szybko na tyle na ile mógł wycisnąć z F10 i skupiał się chyba bardziej niż ktokolwiek inny na torze, by nie zrobić głupoty. Wynagrodzony został czwartą pozycją i niezłą ilością punktów jak na start z P6. Na drugim biegunie mamy Fernando Alonso. Chaos na starcie zebrał m.in. Hiszpana jako jednego z poszkodowanych. Biedny Fernando został staranowany przez jubilata Barrichello tak solidnie, że mało kto uwierzył, że bolid wytrzyma takie łupnięcie. Wytrzymał. Fernando zjechał do boksów i w myśl powiedzenia „raz na wozie raz w nadwozie” zaryzykował przejściową oponą. Kilka okrążeń minęło, deszczu nie przybyło, a opona się „skończyła”. Kolejna wizyta w boksach i byłyby punkty, gdyby nie błąd. Hiszpan zbyt szeroko wyszedł z zakrętu i na tarce stracił kontrolę nad autem zatrzymując je w poprzek toru. Totalna klapa i trzeba będzie się solidnie napocić, by wrócić do walki o mistrzostwo świata.

Z tej walki na pewien czas wyłączył siebie i Jensona Buttona niejaki Sebastian Vettel. Niemiec udowodnił dziś jak niewiele mimo wszystko ma doświadczenia i jak wiele mu brakuje do miana „najlepszego kierowcy”. Dobry start zmarnował tracąc kontrolę na wilgotnej nawierzchni za Buttonem i taranując Brytyjczyka na dojściu do ostatniej szykany. Rozwalony McLaren nie nadawał się do dalszej jazdy i kończy serię sześciu wyścigów na punktach Jensa. Seb dostał karę przejazdu przez boksy, której wyjątkowo nie wykorzystał na potrząsanie pięściami i wrócił na tor… …tylko po to, by zahaczonym przez nos Liuzziego stracić tylną oponę i kolejne okrążenie. Był to bardzo niedojrzały występ Vettela przypominający nam swoim buńczucznym zachowaniem Hamiltona sprzed kilku lat…

Ostatnie słowo (niestety niemiłe) należy się Rubensowi Barrichello. 300 wyścigów to jedno a Rubens to drugie. Brazylijczyk nie przejechał nawet jednego okrążenia po tym, jak przed kończącą okrążenie szykaną zblokował hamulce i staranował Fernando Alonso tracąc jednocześnie koło. Z jednej strony jest to tradycyjny Rubens (pchanie się do wyprzedzania tam gdzie wszyscy inni by odpuścili), z drugiej strony 300 wyścigów i błąd na mokrej nawierzchni nie przystają bardzo lubianemu kierowcy. Szkoda, że trzeba to dziś powiedzieć, ale błąd Rubinho był żałosny i jeśli nie była to awaria, to szkoda takiego osiągnięcia upamiętniać w tak paskudny sposób.

Grand Prix Belgii
Spa-Francorchamps, Belgia;
44 okrążenia; 308.052km;
Pogoda: mieszana

Klasyfikacja generalna:

1. Hamilton ( McLaren-Mercedes ) 1h:29min.04.268
2. Webber ( Red Bull-Renault ) +1.571
3. Kubica ( Renault ) +3.493
4. Massa ( Ferrari ) +8.264
5. Sutil ( Force India-Mercedes ) +9.094
6. Rosberg ( Mercedes ) +12.359
7. Schumacher ( Mercedes ) +15.548
8. Kobayashi ( Sauber-Ferrari ) +16.678
9. Petrov ( Renault ) +23.851
10. Liuzzi ( Force India-Mercedes ) +34.831
11. De la Rosa ( Sauber-Ferrari ) +36.019
12. Buemi ( Toro Rosso-Ferrari ) +39.895
13. Alguersuari ( Toro Rosso-Ferrari ) +49.457 (kara 20 sekund za ścięcie szykany)
14. Hulkenberg ( Williams-Cosworth ) +1 okr.
15. Vettel ( Red Bull-Renault ) +1 okr.
16. Kovalainen ( Lotus-Cosworth ) +1 okr.
17. Di Grassi ( Virgin-Cosworth ) +1 okr.
18. Glock ( Virgin-Cosworth ) +1 okr.
19. Trulli ( Lotus-Cosworth ) +1 okr.
20. Yamamoto ( HRT-Cosworth ) +2 okr.

Najszybsze okrążenie: Hamilton, 1:49.069

Odpadli/Niesklasyfikowani:

Alonso ( Ferrari ) 38 okr.
Button ( McLaren-Mercedes ) 16 okr.
Senna ( HRT-Cosworth ) 6 okr.
Barrichello ( Williams-Cosworth ) 1 okr.


Mistrzostwa Świata Formuły 1 po trzynastu wyścigach:

Kierowcy:
1. Hamilton 182
2. Webber 179
3. Vettel 151
4. Button 147
5. Alonso 141
6. Massa 109
7. Kubica 104
8. Rosberg 102
9. Sutil 45
10. Schumacher 44
11. Barrichello 30
12. Kobayashi 21
13. Petrov 19
14. Liuzzi 13
15. Hulkenberg 10
16. Buemi 7
17. De la Rosa 6
18. Alguersuari 3

Konstruktorzy:
1. Red Bull-Renault 330
2. McLaren-Mercedes 329
3. Ferrari 250
4. Mercedes 146
5. Renault 123
6. Force India-Mercedes 58
7. Williams-Cosworth 40
8. Sauber-Ferrari 27
9. Toro Rosso-Ferrari 10
Dodaj do:

(wacek)

2010-09-01 16:20:00Kubica: Jestem naprawdę zadowolony2010-09-01 16:15:00Jak ruszyć bolidem2010-08-31 12:32:00Dobry wynik dzięki kanałowi F2010-08-29 21:43:00Boullier: zrobiliśmy spore postępy2010-08-29 18:58:00Mówią po GP Belgii2010-08-29 17:23:00Mieszane uczucia2010-08-29 17:09:00Seb znowu broi...2010-08-29 15:49:00Hamilton wygrywa GP Belgii2010-08-28 17:41:00Kubica: Liczyliśmy na powtórzenie wyniku z treningów2010-08-28 17:12:00Najszybsi mówią po kwalifikacjach2010-08-28 15:19:00Deszcz kontra kierowcy +UPDATE2 kary2010-08-28 12:50:00Byki nie do zajechania2010-08-27 19:53:00Renault z F-duct na GP Belgii2010-08-27 19:11:00Bo przecież za piątek nic nie dają...2010-08-27 18:27:00300 Grand Prix Rubinho2010-08-27 17:04:00W Spa nic nie jest pewne...2010-08-27 16:48:00Piątkowe treningi dla Alonso. Kubica czwarty.2010-08-27 14:48:00Alonso najszybszy podczas pierwszych treningów. Kubica trzeci.2010-08-26 19:22:00Typowy piątek na torze2010-08-26 07:46:00Mówią przed GP Belgii2010-08-25 20:34:00Kubica: Chcemy znów zdobywać punkty2010-08-25 20:23:00Pietrow: W Budapeszcie wszystko ładnie zagrało2010-08-25 20:14:00Eric Boullier: Gotowi na walkę do końca2010-08-25 05:49:00Zmiany na torze Spa
Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza 202109-09.05.2021
Kalendarze:
    Medaliony Motoryzacji - Janusz Kulig
    Tomik poświęcony śp. Januszowi Kuligowi. Wspomnienia bliskich, znajomych, dziennikarzy i kibiców. Biografia, historia startów, ostatni wywiad oraz zdjęcia i filmy o Januszu Kuligu.

    Więcej informacji 



    Logowanie
    Login:
    Hasło: 
    © 2000-2014 Copyright by TopRally.pl, All Rights Reserved 
    Ta strona używa Cookies

    Informujemy, iż w serwisie TopRally.pl są wykorzystywane pliki cookies. 

    Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies i rezygnacji z możliwości ich stosowania w swojej przeglądarce internetowej.

    Więcej informacji na temat stosowania plików cookies znajduje się w Polityce Prywatności.

    Kliknij przycisk Akceptuj Cookies, aby zaakceptować Cookies.

    Akceptuj cookies