Mówią po Rzeszowskim: Kurdyś/Kasina, Ingram/Janik, Zelek/Bosek, Palion  | Prezentujemy wypowiedzi zawodników po 21. Rajdzie Rzeszowskim.
Wywalczeniem 5 pozycji w klasyfikacji generalnej Rajdowego Pucharu Polski oraz zwycięstwem w grupie N zakończył się dla Sławomira Kurdysia i Michała Kasiny występ w 21. Rajdzie Rzeszowskim. Po dwóch latach niepowodzeń pech wreszcie został przełamany, a osiągnięty wynik umacnia załogę Hondy Civic Type R na prowadzeniu w klasyfikacjach zarówno "enki" jak i klasy 8 RPP.
SŁAWOMIR KURDYŚ: - Rajd Rzeszowski jak zawsze okazał się bardzo wymagający. Mnóstwo szczytów, podbić, zdradliwych zakrętów oraz głębokich rowów składało się na trudność tego rajdu. Moment nieuwagi mógł spowodować zakończenie jazdy. Nas pech ominął i po dwóch ostatnich edycjach, kiedy to wracaliśmy "zdachowanym" autem, pomimo kilku gorących momentów, tym razem udało się osiągnąć metę. Pierwsza pętla nie była zbyt dobra w moim wykonaniu. Kilka błędów szczególnie na wolnych zakrętach spowodowało, że kilka sekund uciekło. Druga pętla to już lepsza jazda, choć nie bardzo trafiliśmy z oponami. Na ostatnim odcinku musieliśmy bronić drugiego miejsca w grupie przed Kacprem Wróblewskim, co finalnie się udało. Dodatkowo uzyskaliśmy drugi czas w generalce. Ostatecznie po błędzie Marcina Schefflera wygraliśmy grupę N, a 5 miejsce w całej stawce jest naszym najlepszym tegorocznym wynikiem. Wielka szkoda, że reszta Bocheńskich załóg miała mniej szczęścia i nie udało się im osiągnąć mety. Ale mam nadzieję, że kolejny rajd przyniesie powtórkę ze Świdnickiego, kiedy to wszyscy byliśmy w pierwszej dziesiątce. Dziękuję wszystkim, dzięki którym mogłem uczestniczyć w tym rajdzie. Zarówno za wparcie finansowe jak i pomoc w przygotowaniu auta, a także za świetną pracę wykonaną przez serwis. Jeszcze raz wszystkim Wielkie Dzięki !!!
MICHAŁ KASINA: - Dawno nie cieszyłem się tak bardzo z osiągniętej mety. To niesamowite uczucie wjechać na Rynek w Rzeszowie, jako pierwsza załoga w grupie N i piąta w klasyfikacji generalnej. Trzy poprzednie edycje rajdu kończyły się dla mnie poza drogą po efektownych dachowaniach, więc tym bardziej jestem szczęśliwy. Zła passa została wreszcie przełamana. Nowe oesy były bardzo wymagające, a sam rajd był na tyle kompaktowy, że nie musieliśmy przemierzać dziesiątek kilometrów z odcinka na odcinek. Ostatni oes pojechaliśmy świetnym tempem, na maksymalnym skupieniu, co zaowocowało drugim czasem w klasyfikacji generalnej. Z rajdu wracamy, więc z kolejnymi punktami do kolekcji, dzięki czemu umacniamy się na pozycji liderów klasyfikacji rocznej grupy N. Ogromne podziękowania dla kibiców za doping na odcinkach oraz na mecie rajdu. Dziękujemy też sponsorom za umożliwienie startu w tej eliminacji. Do zobaczenia za miesiąc na Rajdzie Wisły!
Start był możliwy dzięki głównemu sponsorowi - firmie AIR-TECH-BUD oraz AQUER, Kolor Plus Studio.
Patronat medialny: Bochnianin.pl, RajdowyPuchar.pl oraz Gazeta Krakowska.
21. Rajd Rzeszowski okazał się pechowy dla załogi Wiesław Ingram / Krzysztof Janik. Awaria półosi przed metą lotną ostatniego odcinka uniemożliwiła osiągnięcie mety 5-tej eliminacji RPP.
WIESŁAW INGRAM: - Jechało mi się świetnie, szczególnie pierwszą pętlę. Na drugiej małe problemy z doborem opon i korektorem siły hamowania lekko nas przyhamowały. Nic nie zapowiadało jednak tak dramatycznej końcówki. W momencie wjazdu do wody podczas ostatniego odcinka awarii uległa półoś. Przejechaliśmy niejako z rozpędu przez metę lotną, ale na tym zakończyła się przygoda z 21. Rajdem Rzeszowskim. Dziękuję kibicom, którzy nie dość, że nas żywiołowo dopingowali to jeszcze, za wszelką cenę próbowali nam pomóc. Dziękuję wszystkim przychylnym nam osobom, ekipie serwisowej za świetną obsługę przed i podczas zawodów. Cieszy fakt, że zaliczyliśmy cały tak trudny rajd z niezłymi czasami. Gratuluję Sławkowi i Michałowi świetnego wyniku. Wprawdzie oddalili się od nas w punktacji, ale nie poddajemy się i powalczymy podczas kolejnych eliminacji. Na koniec pozdrowienia kieruję do Ryśka Kiewrela, któremu życzę szybkiego powrotu do zdrowia jak i do rajdówki.
KRZYSZTOF JANIK: - Po awarii rozpędzony samochód zdołał się jeszcze dotoczyć do mety, przez co zaliczono nam czas ostatniego odcinka specjalnego. O dalszej jeździe jednak nie było mowy. Takiej sytuacji nie miałem jeszcze w blisko 90 dotychczasowych startach. Cóż, kiedyś musi być ten pierwszy raz ... Nie było tu mowy o jakimkolwiek błędzie zarówno w opisie, jak i ze strony kierowcy. Powiem więcej, że nawet w momencie opisu tego odcinka przeczuwaliśmy, co może się wydarzyć tu podczas rajdu i odpowiednio to zaznaczyliśmy! Jaki to nieprzewidywalny sport może świadczyć fakt, że na mostku za metą stop mieliśmy towarzystwo chłopaków prowadzących w naszej klasie i grupie, których spotkał podobny a może nawet jeszcze większy pech. Do końca sezonu mamy jeszcze kilka rund, więc zobaczymy, co uda się wyjeździć i o które miejsce podium przyjdzie nam powalczyć.
Start w 21. Rajdzie Rzeszowskim był możliwy dzięki: PLATINUM Orlen Oil, AQUER, ELEKTRO PROCES, Lock-Tel, AUTO-HAL, FIVESTAR, PLASTBUD, NOWAK - firma pogrzebowa, Espace Autos Bernay, AIR-TECH-BUD, Kolor Plus Studio, MARPEX. Patronat medialny: Bochnianin.pl, RajdowyPuchar.pl, Gazeta Krakowska.
Krótko trwała przygoda z 21. Rajdem Rzeszowskim dla załogi Krzysztof Zelek / Przemek Bosek. Po 9 kilometrach pierwszego odcinka specjalnego na drodze do szczęścia wyrosło drzewo, które unieruchomiło Clio na tyle skutecznie, że o dalszej jeździe nie mogło być mowy.
KRZYSZTOF ZELEK: - Niestety nie mogę zaliczyć Rajdu Rzeszowskiego do udanych, gdyż zakończył się on już na pierwszym odcinku "dzwonem". Chciałem atakować od samego początku. Pojechać dynamicznie i szybko, co oczywiście wiązało się z ryzykiem. Nieukończone zawody i zerowy dorobek punktowy oddalił mnie od celu, jakim była walka o podium grupy N w klasyfikacji rocznej. Dalsza część sezonu zależy teraz od budżetu i lekarzy. Do Rajdu Wisły pozostało niewiele czasu, a moja prawa noga jest unieruchomiona w szynie gipsowej. Natomiast o reanimację auta jestem spokojny. Zespół 2Brally to profesjonaliści, którym dziękuję za podstawienie wspaniałego samochodu i obsługę na najwyższym poziomie. Dzięki również dla Przemka za fantastyczną współpracę, choć niezbyt długą ;). Chciałbym również podziękować swojej kobiecie za troskę oraz wszystkim kibicom za udzielone wsparcie. Mam nadzieję, że będziecie nas dopingować podczas kolejnych eliminacji.
PRZEMEK BOSEK: - Za nami "Rzeszów", którego niestety nie będziemy z Krzyśkiem miło wspominać. Przykro mi, że tak mało przejechaliśmy kilometrów oesowych, tak potrzebnych by pościgać się z kolegami z czołówki RPP. Choć do domu wracaliśmy w minorowych nastrojach, mam wrażenie, że nawet z tak bolesnej lekcji wyciągniemy wnioski, które pomogą jechać skuteczniej w dalszej części sezonu.
Start był możliwy dzięki: P&K Bochnia, EMTOR Logistyka Toruń, KAD-MET, Znicze Zelek Stanisław, TOMI SAM Stradomka, Sklep Towary Powystawowe Bochnia oraz 2Brally.
Patronat medialny: Rajdowypuchar.pl, Wiśniczanin.pl, KBC Bocheńska Grupa Rajdowa. Patronat honorowy: Urząd Miasta i Gminy Nowy Wiśnicz.
Maciek Palion udanie debiutuje w Rzeszowie!
- Gdyby ktoś przed rajdem powiedział mi, że ukończymy 21. Rajd Rzeszowski na 2 miejscu w klasie 8 i grupie N oraz 10 miejscu w klasyfikacji generalnej to wziąłbym ten wynik w ciemno. Debiutowaliśmy na tym bardzo trudnym i bardzo szybkim rajdzie, tym bardziej wynik spełnił moje oczekiwania. Do samego końca ważyły się losy drugiego miejsca. Przez cały rajd jechaliśmy zgodnie z założonym planem. Nie forsowaliśmy tempa ponad możliwości samochodu. Wiedzieliśmy, że kluczowe jest dojechać do mety. Udało się. Staliśmy na podium w Rzeszowie, czego chcieć więcej? Ten weekend był dla mnie bardzo udany i życzyłbym sobie tylko takich startów. Teraz czeka nas domowy Raj Wisły… Już nie możemy się doczekać! Dziękujemy wszystkim naszym kibicom i osobom, które w jakikolwiek sposób nas wspierają. Do zobaczenia w Wiśle już we wrześniu :)
(Wojciech Fuk) |