| Współpraca Jeżeli chcesz współtworzyć nasz serwis rajdowy lub posiadasz materiały, które chciałbyś aby się tutaj znalazły - napisz do nas: redakcja[malpa]toprally.pl. |
| |
Opony największym przegranym w Kanadzie, McLaren znów podwójnie zwycięża | Po raz pierwszy w tym sezonie kwestia doboru ogumienia zdominowała rozmowy już podczas sesji kwalifikacyjnej. Lewis Hamilton zaryzykował i wybrał miękką mieszankę co dało mu Pole Position. W wyścigu stawka tasowała się niemal non stop, jednak zawsze w czołówce znajdował się bolid Lewisa. McLaren dzięki rewelacyjnej strategii i po raz kolejny świetnemu wykorzystaniu jakże różnych umiejętności swoich kierowców odniósł końcowy sukces…
McLaren-Mercedes miał dzisiaj dobry dzień. Start Lewisa Hamiltona na miękkich oponach okazał się niezbyt szybki, jednak bez problemu utrzymał on P1 aż do swojego pierwszego zjazdu. Tylko 5 okrążeń na bardziej miękkiej mieszance, to mogłoby się wydawać wręcz kuriozalny wynik, jednak tu w Kanadzie było to chyba najlepsze wyjście. Automatycznie lepsza pozycja startowa dzięki użyciu „opon z zielonym paseczkiem” i zdjęty z barków zespołu obowiązek użycia obu mieszanek już po pierwszej wizycie w boksie najwyraźniej dobrze wpłynął na McLarena. Lewis nie stracił po pierwszym pit-stopie wiele czasu w tłoku na torze, a po drugim mógł się wygodnie usadowić do pościgu za Markiem Webberem. Gdy Australijczykowi skończyły się opony, Hamilton gładko przejął prowadzenie (49 okr.).
Problem pojawił się w postaci Jensona Buttona. Kolega z zespołu okazał się największym zagrożeniem dla lidera wyścigu. Na około 15 okrążeń przed końcem wyglądało, jakby Lewis stracił już zupełnie opony, jednak ku zaskoczeniu wszystkich po krótkim okresie strat (1-1,5 sek/okr.) zaczął nadrabiać stracony czas osiągając najlepszy czas jednego okrążenia i ustalając przewagę nad Jensem na poziomie około 3,4sek. To wystarczyło. Wszyscy z czołówki mieli już tak zużyte opony, że bardziej martwili się zapewne na dojechanie na tych skrawkach Bridgestone Potenza do mety niż na atakowaniu. Wyjątkowo Jenson nie miał wiele łatwiej z oponami i on również nie postanowił atakować Lewisa w końcówce. Podsumowując – rewelacyjny występ Lewisa, który pierwszy raz widocznie szanował opon oraz solidny występ Jensa, drugie miejsce bez większego błysku potwierdza, że w McLarenie wszystko jest w porządku i dwaj mistrzowie świata są rzeczywiście w świetnych relacjach.
Dla zespołu Ferrari był to mieszany wyścig. Po katastrofie w GP Turcji, trzecie miejsce Fernando Alonso można by uznać za sukces. Nie do końca. Hiszpan zamierzał się tutaj na zwycięstwo i nie był specjalnie od niego daleko. Było widać, że F10 czuje się tutaj o niebo lepiej niż na Istanbul Park. Mimo to, jak na bolid projektowany najdłużej z całej stawki, to za mało. Fernando wyścig popsuło dublowanie, utknął on bowiem za maruderem i sytuację wykorzystał Jenson Button. Trzecie miejsce to jednak dobry wynik, który skutecznie podtrzymuje coraz wątlejsze szanse Scuderii na którykolwiek z tytułów. O wyścigu Felipe Massy wiele pisać nie trzeba. Cztery zjazdy do boksów, problemy z zawodnikami Force India i niepotrzebna bijatyka ze starym druhem Schumacherem położyły się cieniem na przyzwoitym występie Brazylijczyka. Szkoda, że ostatnio widzimy go coraz rzadziej w czubie stawki, bo to nadal zawodnik z najwyższej półki. Miejmy nadzieję, że niedługo powróci do wygrywania, gdyż w innym przypadku może bardzo łatwo stać się „pieskiem salonowym” Alonso i stracić tak ciężko wypracowaną pozytywną opinię w światku F1.
Red-Bull dziś nie mógł się odnaleźć. Mark Webber miał wymienianą skrzynię biegów przez co startował z dopiero siódmego miejsca. Dziwna strategia trzymania go na zdartych oponach (kierowca sam komunikował, że opony już puszczają) okazała się tragedią. 20 ostatnich okrążeń na świeżych, miękkich oponach, nawet na których Webbo miał tempo ślimaka z ciężkimi zakupami pogrążyło jego wyścig. Sebastian Vettel miał dziś niezidentyfikowany problem z bolidem i buńczuczna prośba o wyprzedzenie trzech kolejnych zawodników (Hamiltona-Alonso-Buttona) spotkała się z reakcją „Jak chcecie żebym ich wyprzedził skoro jestem wolniejszy?”. Pierwszy raz w tym sezonie Red-Bull wyglądał jakby się pogubił kompletnie i zespół nie miał dziś przewagi w chyba żadnym momencie. Czkawka po sukcesach, czy stałe oklapnięcie formy?
Mercedes GP nie popisał się. Nico Rosberg miał koszmarny start, ale dzielnie piął się do góry by ukończyć wyścig na szóstym miejscu. Daleko za czołówką, ale to było dzisiaj maksimum Mercedesa. Michael Schumacher przez wielu kibiców został dziś pewnie wyśmiany i wyszydzony za żałosny występ i przegrane pojedynki z Buemim, Liuzzim i Sutilem. Szkoda, że takie opinie są tymi najgłośniejszymi, bo są one absolutnie niezasłużone. MSC zaczął świetnie, ba wręcz idealnie. Awans o 5 pozycji na starcie to rzadkość u Niemca, którego „piętą Achillesową” był od zawsze właśnie ten moment wyścigu. Szybki awans na podium i seria rewelacyjnych czasów tuż przed zjazdem do boksów. Wyjazd z boksów i kontakt z Kubicą spowodował szybki powrót MSC do boksów po nowe opony (bez wymiany przedniego skrzydła jak niektórzy przypuszczali!) i wtedy wszystko znów się zrujnowało. Fatalne ustawienia z wczoraj odbijały się coraz głośniejszym echem z każdym okrążeniem, gdy opony ulegały degradacji. Schumacher nie miał żadnego asa w rękawie na prostych, gdzie sytuacja była krytyczna. W końcówce strata punktów po wyrzuceniu poza tor przez Liuzziego i kolejny „argument” przeciwko jego powrotowi do F1.
Robert Kubica to fenomen. Dziś był znów bezbłędny i do znudzenia wręcz można powtarzać, że jego brak na ekranach TV to dobra wiadomość. Poza pojedynkiem z MSC, gdzie po wyjeździe Niemca z boksów Robert nie ustąpił nawet na centymetr co zakończyło się wesołą wycieczką obu zawodników poza tor bez większych konsekwencji i kontrowersyjnym wyprzedzeniem Sutila w drodze do boksów, Kubica był niewidoczny. Pod koniec wyścigu, gdy niewiele już się mogło zmienić zjechał po miękkie opony tracąc szóste miejsce, jednak mus to mus. Polak zrewanżował się najszybszym czasem jednego okrążenia (po raz pierwszy w karierze) i prawie dogonił szóstego Rosberga dając nam troszkę emocji na zakończenie wyścigu.
Inni zawodnicy zasługujący dziś na uwagę to: Witalij Pietrow za falstart, spowodowanie wypadku na starcie (jazda po trawie, bolid „dostał ryby” i przeleciał w poprzek toru tuż po starcie) dostał dwie kary przejazdu przez boksy oraz Sebastian Buemi wraz z Heikki Kovalainenem , pierwszy za prowadzenie w wyścigu (krótkie bo krótkie), a drugi za ósme miejsce (również przez krótki czas) w czasie wyścigu, niezbornym przecież Lotusem.
70 okr.; 309.396km;
Pogoda: Słoneczna
Wyniki Grand Prix Kanady:
1. Hamilton ( McLaren-Mercedes ) 1h33:53.456
2. Button ( McLaren-Mercedes ) + 2.254
3. Alonso ( Ferrari ) + 9.214
4. Vettel ( Red Bull-Renault ) + 37.817
5. Webber ( Red Bull-Renault ) + 39.291
6. Rosberg ( Mercedes ) + 56.084
7. Kubica ( Renault ) + 57.300
8. Buemi ( Toro Rosso-Ferrari ) + 1 okr.
9. Liuzzi ( Force India-Mercedes ) + 1 okr.
10. Sutil ( Force India-Mercedes ) + 1 okr.
11. Schumacher ( Mercedes ) + 1 okr.
12. Alguersuari ( Toro Rosso-Ferrari ) + 1 okr.
13. Hulkenberg ( Williams-Cosworth ) + 1 okr.
14. Barrichello ( Williams-Cosworth ) + 1 okr.
15. Massa ( Ferrari ) + 1 okr.
16. Kovalainen ( Lotus-Cosworth ) + 2 okr.
17. Petrov ( Renault ) + 2 okr.
18. Chandhok ( HRT-Cosworth ) + 4 okr.
19. Di Grassi ( Virgin-Cosworth ) + 5 okr.
Najszybsze okrążenie: Kubica, 1:16.972
Odpadli:
Glock ( Virgin-Cosworth ) 50 okr.
Trulli ( Lotus-Cosworth ) 43 okr.
De la Rosa ( Sauber-Ferrari ) 31 okr.
Senna ( HRT-Cosworth ) 14 okr.
Kobayashi ( Sauber-Ferrari ) 2 okr.
Klasyfikacja Mistrzostw Świata po 8 wyścigach:
Kierowcy:
1. Hamilton 109
2. Button 106
3. Webber 103
4. Alonso 94
5. Vettel 90
6. Rosberg 74
7. Kubica 73
8. Massa 67
9. Schumacher 34
10. Sutil 23
11. Liuzzi 12
12. Barrichello 7
13. Petrov 6
14. Buemi 5
15. Alguersuari 3
16. Hulkenberg 1
17. Kobayashi 1
Konstruktorzy:
1. McLaren-Mercedes 215
2. Red Bull-Renault 193
3. Ferrari 161
4. Mercedes 108
5. Renault 79
6. Force India-Mercedes 35
7. Williams-Cosworth 8
8. Toro Rosso-Ferrari 8
9. Sauber-Ferrari 1 (wacek) |
2010-06-15 15:35:00W RBR nikt nie zdziwił się postępowi w McLarenie2010-06-14 06:22:00Kubica po trudnym wyścigu2010-06-13 21:58:00Hamilton, Button i Alonso mówią po GP Kanady2010-06-13 21:04:00Opony największym przegranym w Kanadzie, McLaren znów podwójnie zwycięża2010-06-13 19:50:00TELEGRAM: Dublet McLarena w Kanadzie2010-06-13 01:46:00Hamilton, Webber i Vettel po kwalifikacjach2010-06-12 23:05:00Kubica: Trudna decyzja co do opon2010-06-12 21:47:00Lewis pokonał Byki2010-06-12 12:13:00Vettel, Alonso i Rosberg o sekretach kanadyjskiego toru2010-06-12 05:48:00Zadbać o opony2010-06-11 22:06:00Vettel nadal w formie2010-06-11 21:18:00Telegram: Jenson najlepszy na pierwszym treningu2010-06-10 07:32:00Wypowiedzi przed GP Kanady: Button, Hamilton 2010-06-08 20:36:00Jak uzyskać optymalne wyniki w Montrealu?2010-06-08 06:02:00Cel: Pierwsza dziesiątka w kwalifikacjach2010-06-07 21:20:00Kubica: Wyciągnięcie maksimum2010-06-07 06:27:00Wywiad z Jamesem Allisonem |
|  | Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza 202109-09.05.2021 | |
|
| |