Piękoś/Browiński po 44 Rajdzie Krakowskim | Rajd Krakowski to następny rajd, w którym nie meldujemy się na mecie. Początek był niezły, ale trochę przespaliśmy pierwszą pętlę i rywale nam nieco uciekli. Mieliśmy problemy z ustawieniem zawieszenia na tych dziurach i podbiciach. I niestety - przytrafiło się to samo co na Wyścigu "Prządki", na szybkiej partii na podbiciu tył nie utrzymał i poszliśmy w pejzaż. Szczęśliwie nic nam się nie stało, ale samochód jest kompletnie rozbity. Teraz zastanawiamy się z chłopakami, czy próbować odbudować naszego Type-R'a, czy raczej zastanowić się nad kupnem nowej rajdówki. Decyzja jeszcze nie zapadła, ale intensywnie analizujemy wszystkie za i przeciw. To, co się dzieje w tym sezonie, to jakieś dziwne fatum, które krąży nad naszym zespołem. Był już błąd kierowcy, były problemy techniczne, był dzwon, więc uważamy, że limit pecha w tym sezonie został wyczerpany i na następnych rundach będzie już tylko lepiej.
Dziękujemy naszym sponsorom, firmom: Inwest-Profil, Aluprof oraz Nice za pomoc finansową w startach, ciepłe słowo i za to, że mimo tych wszystkich problemów nadal są z nami. Dziękujemy!
ip
(wacek) |