Podarowane zwycięstwo? - wywiad z Madsem Ostbergiem | Drugie miejsce w Rajdzie Portugalii dostarczyło Madsowi Ostbergowi sporego dreszczu emocji, który spotęgowała jeszcze wiadomość o wykluczeniu Hirvonena. Jednak czy o takim zwycięstwie marzył Norweg?
O pierwszym zwycięstwie tuż po Rajdzie Portugalii opowiada WRC.com sam kierowca.
Co czuje się zostając zwycięzcą światowej rangi rajdu po raz pierwszy?
Cóż, z pewnością nie jest to mój wymarzony sposób na pierwsze zwycięstwo w WRC i w zasadzie nic nie zmienia. Zaliczyłem dobry rajd i byłem naprawdę zadowolony ze swojego występu, który po tak zaciętej rywalizacji dał mi drugie miejsce. Następnym razem chcę, by wszystko odbyło się tak, jak powinno – zwyciężyć będąc na szczycie podium.
Gdzie byłeś kiedy dowiedziałeś się o wykluczeniu Mikko?
Właściwie to jadłem kolację z zespołem świętując drugie miejsce. Potem zaczęły się plotki i dostałem kilka wiadomości. Team został poinformowany o spotkaniu stewardów, ale kiedy o tym usłyszałem zostałem wprawiony w zdziwienie.
Rozmawiałeś z Mikko, co mu powiedziałeś?
Rozmawiałem z nim niedzielnym wieczorem. Powiedział, że wykonał swoje zadanie, a takie rzeczy się zwyczajnie zdarzają. Był miły, ponieważ złożył mi gratulacje, zresztą on w ogóle jest równym gościem, dlatego nie dziwi mnie takie zachowanie. Chciałem z nim porozmawiać, gdyż dla nas obu była to trudna sytuacja, której żaden nie mógł zaradzić.
Co z nagrodą za pierwsze miejsce? Miałeś ją już w rękach?
Mikko jest bardzo uprzejmy, zostawił mi ją w hotelu, gdzie się zatrzymał. Zostaję w Portugalii na kilka dni, więc powiedział bym odebrał ją z recepcji.
Z jakimi norweskimi reakcjami się spotkałeś?
Nie wracam do czwartku, dlatego nie sądzę, by coś miało się wydarzyć do tej pory. Historia spotkała się jednak ze sporym zainteresowaniem mediów.
To dla Ciebie dobre rozpoczęcie sezonu?
Z pewnością, i kiedy jeszcze pomyślę, że na chwilę obecną zdobyłem podium trzykrotnie w czterech rajdach, jeżeli włączymy zeszłoroczny Rajd Wielkiej Brytanii. Mam nadzieję, że te wyniki pomogą w uzbieraniu budżetu na ukończenie sezonu, to najważniejsza kwestia.
Zapowiada się trudny cel do osiągnięcia?
Staram się wystartować wszędzie z wyjątkiem Nowej Zelandii, nie mam jednak jeszcze pełnego budżetu. Chciałbym zaliczyć wszystko, ale potrzebuję więcej pieniędzy na imprezy, w których zamierzam wziąć udział.
Ile pewności siebie dodał Ci ten wynik?
Teraz wiem, że potrafię sobie poradzić w bardzo trudnych warunkach, z czego jestem zadowolony. Mój poziom pewności siebie jest był wystarczający, teraz jednak jestem pewniejszy, by bardziej naciskać i podejmować więcej ryzyka. Oczywiście nie chcę się rozbić, ale czuję, że jestem w stanie więcej ryzykować i bardziej naciskać.
(Karolajna) |