| Współpraca Jeżeli chcesz współtworzyć nasz serwis rajdowy lub posiadasz materiały, które chciałbyś aby się tutaj znalazły - napisz do nas: redakcja[malpa]toprally.pl. |
| |
Pole Procession z wyjątkami | Tory uliczne mają to do siebie, iż po starcie rzadko kiedy zmienia się kolejność zawodników i wyścig jest zwykle oceniany jako nudny, tym bardziej przy stałej pogodzie. Ślicznie świecące w Hiszpanii słońce nie pomogło w stworzeniu zapierającego dech w piersiach show, jednak w tej roli świetnie odnaleźli się dwaj panowie, jeden z Australii, a drugi z Japonii…
Red-Bull Racing miał dziś na starcie dużą wygodę. Pierwszy rząd dla obu zawodników był wymarzoną sytuacją, którą zespołowi udało się wykorzystać tylko połowicznie. Sebastian Vettel miał świetny start z czystej strony toru i mówiąc kolokwialnie „tyle go widzieliśmy”. Pojechał idealny, niemal bezbłędny wyścig i absolutnie zasłużył na drugie zwycięstwo w sezonie. Tylko po okresie neutralizacji widzieliśmy moment, gdy Niemiec zawahał się i przyblokował oponę przed wejściem na prostą startową. Do spłaszczenia jednak nie doszło i kontrolując tempo dojechał on do mety. Skoro już o neutralizacji mowa, to właśnie partner Vettela, Mark Webber, sprowokował wyjazd Mercedesa SLS AMG na tor.
Australijczyk start miał fatalny. Raczej nie tylko start, a całe pierwsze okrążenie. Najpierw z czystej strony toru wyprzedził go Lewis. OK. Potem Webbo był na zewnętrznej prawej „90” i siup – Alonso i Massa również go ominęli. Coraz gorzej. Mark zdecydował wyprzedzić Massę na lewym zakręcie po zewnętrznej, to sytuację wykorzystał Kubica… Niestety od tego momentu kamery opuściły Webbera, lecz w dalszej części toru pogubił się on tak bardzo, że na koniec okrążenia miał 9 miejsce . Utknięcie za Hulkenbergiem było bardzo czasochłonne, więc szybciutko wezwano Webbera do boksów, by uniknąć korka na torze. Na ósmym okrążeniu dostał on nowe opony i spadł na 19 miejsce. Krótko potem doszło do widowiskowego wypadku z udziałem Australijczyka. Na dohamowaniu do nawrotu Webbo był zdecydowanie za szybki i walcząc o pozycję z Kovalainenem z przyzwyczajenia chyba myślał, że Heikki mu ustąpi – tak jak przy dublowaniu. Fin nie zjechał jednak z linii wyścigowej i Mark z pełnym impetem wbił się w tył Lotusa katapultując się świecą w powietrze i lądując „na dachu” a raczej na pokrywie silnika i po krótkim dryfcie przyłożył w opony urywając oba przednie koła. Heikki został posłany na bandy i bez obu spoilerów doczłapał się do boksów. Mark zabrany został na badania, jednak fakt, iż wyszedł o własnych siłach z bolidu oznacza, że wszystko z nim w porządku.
Mclaren dziś nie błyszczał. Brakowało mu bardzo niewiele, by wygrać, ale i tak narzekać nie mogą. Lewis Hamilton tuż po starcie miał kontakt z Vettelem i uszkodził fragment przedniego skrzydła, jednak zbytnio mu to nie przeszkadzało. Później Brytyjczyk został obarczony karą przejazdu przez boksy za wyprzedzanie – Safety Cara! Sytuacja wyglądała następująco – SC wyjechał z boksów i gdy był na alejce wyjazdowej za białą linią zrównał się z nim Lewis. Hamilton nie myślał dwa razy i postanowił go wyprzedzić nie wiedząc czy jest to dozwolone w takiej sytuacji. Kara jednak niewiele zmieniła. Parę szybkich kółek przed zjazdem na przejazd przez boksy uchroniło go nawet przed stratą pozycji i na drugim miejscu Lewis pozostał przez cały dzisiejszy dzień.
Jenson Button wynudził się dziś straszliwie. Neutralizacja i wezwanie w odpowiednim momencie wyrwały go z szóstego na czwarte miejsce gdzie podróżował aż do pit-stopu Kobayashiego. Nie będąc w stanie wyprzedzić Saubera (!!!) postanowił nie angażować się w bezcelową walkę. Przed Japończykiem jechał Hamilton, a wszyscy wiedzą, że walka wewnątrz zespołu to skrajna głupota. Po niemal całym dystansie Kamui w końcu zjechał, a Jens uwolniony wreszcie i mający czysty tor przed sobą wykręcił najszybsze okrążenie. Cóż można do tego dodać – to kolejny kroczek dla niego i McLarena w drodze po mistrzostwo świata…
Mercedes GP miał dziś chyba najczarniejszy dzień w historii. Nico Rosberg miał krytyczną sytuację z hamulcami już na 21 okrążeniu i utknął w środku stawki bez szans na cokolwiek. Troszkę więcej można powiedzieć o Schumacherze. Niemiec miał rakietowy start – zarobił aż 4 pozycje, najwięcej w całej stawce i jechał trzeci podczas neutralizacji, jednak zespół pomylił się o 10 sekund. Po wymianie opon MSC zaskoczyło czerwone światło na końcu alei serwisowej i calutka stawka mijała Niemca jadąc za Safety Carem. Ross Brawn, co rzadkie u niego, pokazał swoją irytację takim rozwojem sytuacji i kręcił głową z niedowierzaniem. Zdecydowano więc cofnąć Schumiego do boksów i miękkie opony zastąpić twardymi. Taka akcja okazała się później niedozwolona i znów (3 raz) Michael zwiedził boksy, by później, na miękkich oponach wykręcić na krótko najlepszy czas okrążenia. Niestety ciężko ocenić czy Nico jechał dziś dobrze, podobnie jak i MSC. Jazda w korku utrudnia obiektywną ocenę tempa, lecz można wysnuć wniosek, że do tej pory zespół ani razu nie miał wszystkiego na swoim miejscu. W Kanadzie kosmiczny problem z oponami wyrzucił Schumiego z czołowej dziesiątki, a błędy w ustawieniach pozbawiły jego i Rosberga punktów tutaj. Hamulce zawiodły w obu bolidach i jednym plusem była bezkolizyjna jazda obu kierowców oraz kolejny dobry start do wyścigu Schumachera.
Dla Saubera był to rewelacyjny dzień. Kamui Kobayashi przez lwią część wyścigu był trzeci dzięki świetnej decyzji i nie zjeżdżaniu do boksów podczas neutralizacji. Po przejechaniu 53 okrążeń na jednym komplecie trzeba jednak było w myśl regulaminu założyć miękką mieszankę i tak też się stało. Miękkie opony pozwoliły mu jednak wyprzedzić zarówno Fernando Alonso, jak i (na ostatnim zakręcie) Sebastiana Buemi i przyjechać na metę na siódmym miejscu! Od GP Abu Dhabi nie widzieliśmy Kobayashiego w tak wyśmienitej formie. Jego zdolność do dbania o opony jest fenomenalna i nawet na starych Bridgestone Potenza był w stanie jechać tempem Hamiltona/Vettela. Dzisiaj to Kamui właśnie był zawodnikiem, któremu należały się największe brawa. Pedro de la Rosa natomiast ukończył wyścig dziesiąty i ma powody do zadowolenia. Pierwsze punkty w sezonie w drugim „domowym” wyścigu można uznać za sukces.
Robert Kubica i Rubens Barrichello byli dziś nierozłączni jak Bolek i Lolek, z tym, że to Brazylijczyk nadawał tempo rywalizacji. Solidny i bezbłędny wyścig dla obu kierowców dał im dużo punktów. Ferrari straciło podium po samochodzie bezpieczeństwa. Alonso zjeżdżał pierwszy więc spadł „tylko” na dziewiąte miejsce, a Massa wypadł poza punkty.
Trzeba dodać, że wyniki wyścigu są nieoficjalne, sędziowie będą badać sytuację związaną z Safety Carem dla następujących zawodników: Button, Barrichello, Hulkenberg, De la Rosa, Petrov, Sutil, Liuzzi, Kubica oraz Buemi. Zapewne chodzi o czas okrążenia podczas gdy SC był już na torze.
Telefónica Grand Prix of Europe 2010
Walencja, Hiszpania;
57 okrążeń; 310.080km;
Pogoda: pogodnie.
Wyniki:
1. Vettel ( Red Bull-Renault ) 1h40:29.571
2. Hamilton ( McLaren-Mercedes ) + 5.042
3. Button ( McLaren-Mercedes ) + 7.658
4. Barrichello ( Williams-Cosworth ) + 20.627
5. Kubica ( Renault ) + 22.122
6. Sutil ( Force India-Mercedes + 25.168
7. Kobayashi ( Sauber-Ferrari ) + 30.965
8. Buemi ( Toro Rosso-Ferrari ) + 31.299
9. Alonso ( Ferrari ) + 32.809
10. De la Rosa ( Sauber-Ferrari ) + 42.414
11. Petrov ( Renault ) + 43.287
12. Rosberg ( Mercedes ) + 44.382
13. Liuzzi ( Force India-Mercedes ) + 45.890
14. Massa ( Ferrari ) + 46.621
15. Alguersuari ( Toro Rosso-Ferrari ) + 48.239
16. Schumacher ( Mercedes ) + 48.826
17. Di Grassi ( Virgin-Cosworth ) + 1 okr.
18. Chandhok ( HRT-Cosworth ) + 2 okr.
19. Glock ( Virgin-Cosworth ) + 2 okr.
20. Senna ( HRT-Cosworth ) + 2 okr.
21. Trulli ( Lotus-Cosworth ) + 4 okr.
Najszybsze okrążenie: Button, 1:38.766
Niesklasyfikowani/odpadli:
Hulkenberg ( Williams-Cosworth ) 50 okr.
Kovalainen ( Lotus-Cosworth ) 9 okr.
Webber ( Red Bull-Renault ) 9 okr.
Mistrzostwa Świata F1 po 9 rundzie:
Kierowcy:
1. Hamilton 127
2. Button 121
3. Vettel 115
4. Webber 103
5. Alonso 96
6. Kubica 83
7. Rosberg 74
8. Massa 67
9. Schumacher 34
10. Sutil 31
11. Barrichello 19
12. Liuzzi 12
13. Buemi 9
14. Kobayashi 7
15. Petrov 6
16. Alguersuari 3
17. Hulkenberg 1
18. De la Rosa 1
Zespoły:
1. McLaren-Mercedes 248
2. Red Bull-Renault 218
3. Ferrari 163
4. Mercedes 108
5. Renault 89
6. Force India-Mercedes 43
7. Williams-Cosworth 20
8. Toro Rosso-Ferrari 12
9. Sauber-Ferrari 8 (wacek) |
2010-06-29 17:40:00Hamilton: Alonso jest sfrustrowany2010-06-29 17:28:00Dziękuje Alonso2010-06-29 17:07:00Permane: Straciliśmy miejsce na podium2010-06-28 23:00:00Gascoyne: To sport motorowy czy też nie2010-06-27 19:48:00Kubica: Mogliśmy zakończyć na podium2010-06-27 17:59:00Pierwsza trójka GP Europy po wyścigu2010-06-27 17:04:00Pole Procession z wyjątkami2010-06-27 15:52:00Vettel x 2. Sensacyjny Sauber2010-06-26 20:02:00Kubica: Wynik odzwierciedla naszą pozycję 2010-06-26 18:31:00Zwycięzcy kwalifikacji mówią przed wyścigiem2010-06-26 15:21:00Znów blisko, ale RBR jest nadal mocny2010-06-26 12:08:00III trening: Było blisko2010-06-26 08:42:00Okrążenie toru w Walencji z Kubicą2010-06-25 21:01:00Kubica: Normalny piątek2010-06-25 18:50:00Mówią po piątkowych treningach2010-06-25 15:53:00II trening dla Alonso2010-06-25 13:59:00Telegram: Rosberg wygrywa pierwszy trening w Walencji2010-06-23 06:08:00Wyścig o jak najszybsze tempo rozwoju bolidu2010-06-23 06:00:00Jestem optymistą co do najbliższego weekendu2010-06-22 22:19:00McLaren przed GP Europy2010-06-22 17:52:00Kubica: Lubię rywalizację we wszystkim, co robię2010-06-22 17:47:00Pietrow: Skupiam się nad tym, co przede mną2010-06-19 01:44:00Tytuł wciąż w zasięgu |
|  | Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza 202109-09.05.2021 | |
|
| |