Sołowow traci zwycięstwo w ostatniej chwili | Takich emocji na sam koniec rajdu nikt się nie spodziewał. Rozstrzygnął się on na przedostatnim zakręcie, kiedy Sołowow uszkodził swoją Fiestę i stracił całą przewagę nad Kajetanowiczem. Trzecie miejsce wywalczył Tomasz Kuchar.
OS8 Skępe (15.00 km) - Ostatecznie z szansami na zwycięstwo żegna się Tomasz Kuchar. Kierowca Peugeot Sport Polska łapie kapcia na lewej tylnej oponie i traci ponad 50 sekund do zwycięzcy. Okazał się nim Michał Sołowow, który o 1.8sek. wygrał tę próbę z Kajetanowiczem. Przewaga kielczanina po tym odcinku to 5.6sek. Ponad trzy i pół minuty straty zanotował tutaj Yurij Protasov. Ukrainiec spadł przez to na siódme miejsce. Do piątki awansował Butruk
OS9 Rogowo (14.64 km) - Kajetanowicz kontratakuje. Kierowca SPRT odrobił do Sołowowa 2.5 sekundy i traci już tylko 3.1sek. Trzeci na próbie był Kuchar (+19.1), czwarty Ruta (+31.6), a piątkę zamknął Abramowski (+32.4).
OS 10 Dziki Bór (14.69km) - Na ostatnim, trójkowym, lewym zakręcie odcinka błąd popełnia Michał Sołowow. Podczas poprzedniego przejazdu była tam skarpa, jednak zawodnicy ją zmietli i odsłonili drzewo, które "zebrał" kierowca Cersanit Rally Teamu. Szczęście w nieszczęściu, odcinek jak i późniejszą dojazdówkę udało się ukończyć, ale strata ponad 30 sekund na ostatniej próbie przekreśliła jego zwycięstwo.
Próbę wygrał Kajetanowicz przed Kucharem (+13.2) i Rutą (+26.6).
A więc suma summarum komplet punktów zgarnął Kajetan Kajetanowicz, druga pozycja Sołowowa nie pomaga mu w zmniejszaniu strat do kierowcy Subaru, jednak trzeba się raczej cieszyć z tego, że załoga biało-błękitnej Fiesty w ogóle dotarła do mety. Trzecie miejsce Tomka Kuchara to mimo wszystko małe zaskoczenie in minus, wrocławianin wywierał jednak ciągłą presję na prowadzącym duecie czyhając na ich ewentualne błędy i awarie.
Wśród Citroenów C2R2 absolutnie bezkonkurencyjny (to już tradycja!) był Michał Bębenek. Najbardziej płynne i jednocześnie żywiołowe przejazdy znów nie dały rywalom szans na nawiązanie bezpośredniej walki.
Kajetan Kajetanowicz: Walczyliśmy jak lwy, ale przyznam szczerze jest mi żal Michała i Maćka, ponieważ ich jazda była koncertowa i nie wiem co powiedzieć, bo byłoby ciężko z nimi wygrać ten drugi dzień, choć mocno się staraliśmy. Przedostatni odcinek wygraliśmy po ostrej walce, oni też cisnęli mocno. Takie są rajdy, jest mi ich żal. Walka przyniosła mi bardzo wiele emocji. Następny rajd mamy za dwa tygodnie, więc nie ma czasu na zastanawianie się, trzeba po prostu jechać, zwiększyliśmy przewagę nad Michałem i Maćkiem, co jest dobre dla nas w Mistrzostwach Polski. Prawdopodobnie Bryan Bouffier nie ma już szans na mistrzostwo w tej sytuacji. Ale zostały dwa rajdy i chcę je pojechać szybko.
Michał Sołowow: Fajnie się jechało, przedostatni zakręt i ja się już rozluźniłem. Poprzednim razem była tam skarpka, potem zmniejszyła się ona i zostało drzewo i zawadziłem o nie kołem. Jechaliśmy dziś tak samo jak wczoraj, dawaliśmy z siebie wszystko, walczyliśmy o każdy zakręt, o każdą prostą. Będziemy dalej walczyć.
Szymon Ruta: Jestem bardzo zadowolony, miejsce dobre, po było wiadomo, że pierwszej trójki nie przejdę. Dużo zdobytego doświadczenia, jesteśmy na mecie. Żadnych sytuacji podbramkowych. Nie mieliśmy żadnych problemów z samochodem. Teraz pojedziemy Elpę, szutrowy rajd w Grecji. Zobaczymy jak tam jest, bo nigdy tam nie byliśmy.
Tomasz Kuchar: Patrząc na początek sezonu, trzecie miejsce nie byłoby idealne. Dziś nie mogłem podłączyć się pod chłopaków, jechali wyśmienicie. Po ciężkiej środkowej części sezonu trzecie miejsce nie jest najgorsze, trzeba się cieszyć z tego, co jest i brać to.
Kamil Butruk: Tym razem udało się. Bezbłędnie, czysto do mety cały rajd, wyszło nam. Tym razem innym zabrakło szczęścia. Pojechaliśmy dziś czyściutko do mety, bez żadnych awarii. To zadecydowało o tym, że my jesteśmy szczęściarzami.
Michał Bębenek: Dziś coś się działo. Po pierwsze cięższe warunki były. Trzeba było oszczędzać sprzęt. Gratuluje Jankowi, miał dobry dzień i to dobrze, bo o to chodzi, aby walka była na każdym rajdzie. W niektórych miejscach było potwornie ciężko, trzeba było mieć na uwadze to, aby trzymać się na tej drodze, wyjeżdżać z tych potwornie wielkich kolein i nie uszkodzić samochodu. Sporo przednionapędowych poległo tutaj. Najważniejszy był dla nas puchar i to mamy wygrane i udany rajd!
Klasyfikacja generalna Rajdu Warszawskiego:
1. Kajetanowicz / Baran 1:33:15.6
2. Sołowow / Baran +29.9
3. Kuchar / Dymurski +2:15.7
4. Ruta / Rozwadowski +5:00.0
5. Butruk / Wilk+6:31.4
6. Abramowski / Siatkowski +7:43.4
7. Protasov / Aftanaziv +8:19.9
8. Rzeźnik / Mazur +10:42.9
9. Bełtowski / Drahan +11:23.6
10. Bębenek / Bębenek ++13:21.5
(Wojciech Fuk) |