Rajdy|Formuła 1|GSMP|Wyścigi|OffRoad|Rallycross|Inne| 
TopRally.pl
2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015
Trzech Panów Q:
Najobszerniejsza w internecie baza osiągnięć:

- Janusza Kuliga,
- Leszka Kuzaja i
- Tomasza Kuchara
Współpraca
Jeżeli chcesz współtworzyć nasz serwis rajdowy lub posiadasz materiały, które chciałbyś aby się tutaj znalazły - napisz do nas:
redakcja[malpa]toprally.pl.
Aktualności
2010-04-18 12:32
Sprawa McLarena
Rozsądny Jenson i szalony Lewis. Dwa kompletnie różne charaktery obecnej Formuły 1 w jednym zespole. Dziś, w trudnych, deszczowych warunkach lepiej niż kiedykolwiek było widać ich wady i zalety. Tak bardzo przeciwne style jazdy dały rewelacyjny dla McLarena rezultat…

Jenson Button już w Australii udowodnił, że w zespole Vodafone McLaren-Mercedes zadomowił się bardzo szybko. Nie ma co już dywagować nad tym, czy jest w nim traktowany na równi czy nie, bo jest to oczywiste. Dwa Grand Prix z czterech padły łupem Jensa, a Lewis nie wygrał żadnego. Dzisiaj zaprocentował jednak doskonały dobór inżyniera wyścigowego, który przepięknie wpasował decyzje strategiczne w delikatny i stonowany styl jazdy mistrza świata. Gdy wszyscy na gwałt zjeżdżali do boksów, Jens nie robił tego przez co wyrobił sobie równe tempo, które towarzyszyło mu aż do mety. Był to niemal perfekcyjny występ Buttona. Dopiero pod koniec wyścigu popełnił błąd na dohamowaniu i wypadł z toru polegając może zbytnio na oponach przez co nic z nich nie zostało, jednak w dzisiejszych warunkach są to drobne szczegóły.
Na 10 okrążeń przed metą Hamilton po raz pierwszy od swojego ostatniego zjazdu tracił czas do kogokolwiek. A tą osobą był właśnie Jens. Prowadził i mimo tragicznie małej przyczepności dał radę zachować 2,6 sekundy na ostatnie okrążenie. Pozostaje tylko pytanie – w jaki sposób Button wyczuł, że MP4-25 będzie o tyle lepszy od obecnego bolidu Mercedesa?

Lewis Hamilton po raz kolejny był ucieleśnieniem chaosu. Zdecydowanie najszybszy kierowca na torze, który pod tym względem upokorzył niemal Sebastiana Vettela miał dziś ciężki dzień. Po lawinie pit-stopów i przed wyjazdem Safety-Cara ponad 40 sekundowa różnica między nim i trzecim Kubicą wyglądała na dystans nie od pokonania. Jednak już 15 okrążeń później dyszał na karku Nico Rosberga. Potrafił być 2-3 sekundy szybszy od całej stawki kierowców, którzy - powiedzmy to sobie wprost – wyglądali wtedy jak łamagi. A więc Lewis Hamilton królem deszczu i kropka. No jednak nie… Taka jazda ma swoją cenę, a płaci się ją zużyciem ogumienia. Jeśli pamiętamy wyścig sprzed trzech lat, gdy właśnie na tym torze Lewis wpadł prosto w żwir na zjeździe do boksów, to było to spowodowane właśnie tym. Brakiem szacunku do opon. Dziś wielokrotnie widzieliśmy Hamiltona, który wciskając przepustnicę do maksimum musiał kontrować gdyż tylna oś miała przyczepność gorszą niż z parą 15-letnich opon Stomil. Na szczęście w odpowiednim momencie został spowolniony przez inżyniera, który przepięknie ujął w słowa prosty komunikat: „Jenson ma wygrać, zachowaj drugie miejsce i nie rób nic głupiego”.
Dla McLarena był to wyścig marzeń. Mają zawodników odpowiednich do każdej taktyki: agresywnej, delikatnej, do startu z dalekich pól, środka oraz „z czuba” stawki. To jest ich asem w walce z Red-Bullem oraz całą resztą stawki.

Zespół Mercedes GP miał dziś chimeryczny występ. Z jednej strony można śpiewać pieśni o tym jak fantastyczny wyścig przeprowadził Nico Rosberg. Niemiec był bezbłędny, przegrał jedynie z dwoma dominatorami dzisiejszego wyścigu, z czego z jednym w boksach. Nico odnalazł się już w czołówce wyścigu i tak naprawdę ciężko napisać coś więcej. Był o krok za Jensonem przez większość dystansu i dopiero Fernando Alonso w końcówce dogonił fantastycznego Niemca.
Na drugim końcu skali jest niestety Michael Schumacher. 7-mio krotny mistrz świata rozczarował zupełnie, choć ciężko jest ocenić ile w tym winy samego Schumiego. Potrafił w jednej chwili toczyć zażarty pojedynek z Hamiltonem i jako jedyny stawił mu jakikolwiek opór i to „aż” przez dwa okrążenia. W pewnym momencie został natomiast wyprzedzony przez czterech zawodników pod rząd. Widać było walkę MSC z samochodem, szczególnie z nadsterownym tyłem i to było pewnie największą bolączką jego wyścigu. Czas na „wtórną aklimatyzację” już się powoli kończy i jeśli Schumi nie wygra czegoś w najbliższym czasie, to jego powrót mógł być błędną decyzją. Warto jednak nie wydawać pochopnych wniosków już teraz, bo nowy pakiet Mercedesa w Hiszpanii może dać Michaelowi lepsze ustawienia i stabilność bolidu, której tak bardzo mu dzisiaj brakowało.

Renault zaskoczyło dziś bardzo pozytywnie. Robert Kubica przejechał perfekcyjny, podkreślmy to P-E-R-F-E-K-C-Y-J-N-Y wyścig. Nie popełnił błędu po raz kolejny, a pod koniec wyścigu obronił się przed Sebastianem Vettelem i zdołał nawet wypracować sobie ponad 10 sekund przewagi nad Niemcem. Wielka szkoda, że w Polsce nie możemy wybierać sobie kamery na konkretnym bolidzie, bo w standardowej relacji nie było go widać zupełnie. Mało kto pojechał tak solidny wyścig jak Robert, a i Witalij Pietrow pokazał się z dobrej strony. Rosjanin popełnił wiele błędów, lecz na mecie znalazł się na siódmym miejscu, za co należą się wielkie brawa.

Z innych zawodników i zespołów warto wspomnieć o: Fernando Alonso , który wykonał falstart, lecz później szybko nadrobił dystans i przejechał całkiem dobry wyścig, jednak jego sytuacja mogłaby być znacznie lepsza, gdyby nie drobne błędy, które ciągle towarzyszą Hiszpanowi od początku sezonu; Red-Bull Racing po świetnym starcie był niewidoczny, zmiany opon poplątały cały wyścig zarówno Webbo jak i Vettelowi, żaden z nich jadąc w środku stawki nie błyszczał, co nie jest jednak żadnym zaskoczeniem.


WYNIKI GRAND PRIX CHIN:
1. Button ( McLaren-Mercedes) 1h44:42.163
2. Hamilton ( McLaren-Mercedes) + 1.530
3. Rosberg ( Mercedes) + 9.484
4. Alonso ( Ferrari) + 11.869
5. Kubica ( Renault) + 22.213
6. Vettel ( Red Bull-Renault) + 33.310
7. Petrov ( Renault) + 47.600
8. Webber ( Red Bull-Renault) + 52.172
9. Massa ( Ferrari) + 57.796
10. Schumacher ( Mercedes) + 1:01.749
11. Sutil Force ( India-Mercedes) + 1:02.874
12. Barrichello ( Williams-Cosworth) + 1:03.665
13. Alguersuari ( Toro Rosso-Ferrari) + 1:11.416
14. Kovalainen ( Lotus-Cosworth) + 1 okr.
15. Hulkenberg ( Williams-Cosworth) + 1 okr.
16. Senna ( HRT-Cosworth) + 2 okr.
17. Chandhok ( HRT-Cosworth) + 4 okr.

Najszybsze okrążenie: Hamilton, 1:42.061

Niesklasyfikowani:
Trulli ( Lotus-Cosworth ) 27 okr.
Di Grassi ( Virgin-Cosworth ) 9 okr.
De la Rosa ( Sauber-Ferrari ) 8 okr.
Buemi ( Toro Rosso-Ferrari ) 1 okr.
Kobayashi ( Sauber-Ferrari ) 1 okr.
Liuzzi ( Force India-Mercedes ) 1 okr.
Glock ( Virgin-Cosworth ) 1 okr.


Mistrzostwa Świata Formuły 1 po 4 rundach:

Kierowcy:
1. Button 60
2. Rosberg 50
3. Alonso 49
4. Hamilton 49
5. Vettel 45
6. Massa 41
7. Kubica 40
8. Webber 28
9. Sutil 10
10. Schumacher 10
11. Liuzzi 8
12. Petrov 6
13. Barrichello 5
14. Alguersuari 2
15. Hulkenberg 1

Konstruktorzy:
1. McLaren-Mercedes 109
2. Ferrari 90
3. Red Bull-Renault 73
4. Mercedes 60
5. Renault 46
6. Force India-Mercedes 18
7. Williams-Cosworth 6
8. Toro Rosso-Ferrari 2
Dodaj do:

(wacek)

2010-04-19 21:28:00Decydujący moment to wyjazd samochodu bezpieczeństwa...2010-04-18 21:49:00Nico Rosberg znowu na podium2010-04-18 12:32:00Sprawa McLarena2010-04-18 11:01:00Telegram: Button po raz dziewiąty2010-04-17 11:23:00Nowy kierowca Hispania Racing F1 Team2010-04-17 09:38:00Vettel jak to zrobiłeś?2010-04-17 07:32:00III trening i Webber najszybszy2010-04-16 17:43:00Znane są przyczyny wypadku Buemiego2010-04-16 15:53:00Po II treningu w Chinach2010-04-16 05:45:00Telegram: Button najszybszy2010-04-16 05:32:00Jak zapewnić pełną gotowość bolidów2010-04-14 16:35:00McLaren poprze rozwiązanie Michelina ?2010-04-14 16:21:00W imię niezależności 2010-04-14 15:43:00Pietrow: Dojechać do mety2010-04-14 15:31:00Kubica: Bolid staje się coraz lepszy2010-04-13 06:34:00Mercedes GP przed GP Chin2010-04-13 06:23:00Allison: Chcemy wyprzedzić Mercedesa2010-04-07 20:19:00Tost: Zajmie im to ze dwa lata
Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza 202109-09.05.2021
Kalendarze:
    Medaliony Motoryzacji - Janusz Kulig
    Tomik poświęcony śp. Januszowi Kuligowi. Wspomnienia bliskich, znajomych, dziennikarzy i kibiców. Biografia, historia startów, ostatni wywiad oraz zdjęcia i filmy o Januszu Kuligu.

    Więcej informacji 



    Logowanie
    Login:
    Hasło: 
    © 2000-2014 Copyright by TopRally.pl, All Rights Reserved 
    Ta strona używa Cookies

    Informujemy, iż w serwisie TopRally.pl są wykorzystywane pliki cookies. 

    Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies i rezygnacji z możliwości ich stosowania w swojej przeglądarce internetowej.

    Więcej informacji na temat stosowania plików cookies znajduje się w Polityce Prywatności.

    Kliknij przycisk Akceptuj Cookies, aby zaakceptować Cookies.

    Akceptuj cookies