Walka o hat trick | Po zwycięstwach w edycjach 2007 i 2009 Rajdu Portugalii, Sébastien Loeb, Daniel Elena i Citroën C4 WRC pozostają niepokonani w tej rundzie WRC. Startując w niej po raz trzeci, będą się starali potwierdzić swoje panowanie na portugalskich trasach kolejnym triumfem. Celem jest powiększyć prowadzenie w Klasyfikacji Kierowców w bieżącym sezonie Rajdowych Mistrzostw Świata.
W Klasyfikacji Producentów zespół Citroën Total World Rally Team ma 5 pkt przewagi nad swoim głównym rywalem. W tej sytuacji wielkie znaczenie dla umocnienia pozycji zespołowej będzie miał wynik, jaki w ostatnim rajdzie przed letnią przerwą wywalczą Dani Sordo i Marc Martí. Rajd Portugalii wrócił do kalendarza WRC 4 lata temu. Wytyczany na trasach wokół miasta Algarve, cieszy się popularnością typową dla rajdów organizowanych w krajach południowych.
„Najbardziej ze wszystkiego podoba się nam entuzjazm portugalskiej publiczności” – mówi Sébastien Loeb.- „To piękny region, na ogół jest ładna pogoda i na każdym kroku czuje się, że ci ludzie naprawdę kochają rajdy. Czego więcej można wymagać?” Sześciokrotny Mistrz Świata, który wygrał dwie ostatnie rundy Rajdu Portugalii, może mieć w nadchodzącej eliminacji tylko jeden cel. „Bardzo lubię ten rajd, ale nie uważam go za łatwy do rozegrania” – wyjaśnia Loeb.- „Na wszystkich trasach, jakie pokonywaliśmy od początku tego sezonu, było dużo ślepych szczytów – miejsc, w których poprzeczny grzbiet zasłania dalszy przebieg drogi. Z reguły kryją one zakręt, w który trzeba wchodzić polegając na dokładności opisu. W Portugalii takich skoków przez ślepe szczyty jest najwięcej spośród wszystkich rajdów. Jednak poza tym runda ta nie kryje jakichś szczególnych trudności. Jest jakby podsumowaniem wszystkiego, co można spotkać na trasach szutrowych. Są tam zarówno partie szerokie i szybkie, jak i bardzo kręte, przejeżdżane z niskimi prędkościami”.
Loeb, mający w tym sezonie na swoim koncie trzy zwycięstwa i dwa miejsca na podium, pozostaje zdecydowanym liderem w tabeli kierowców. W ostatniej rundzie, Rajdzie Nowej Zelandii, zaliczył swój najgorszy rezultat od początku sezonu, a i tak było to trzecie miejsce. Podsumowując swój występ na Antypodach, podkreśla, że jego bilans jest pozytywny: „Przyjeżdżając do Auckland mieliśmy 40 punktów przewagi nad Petterem Solbergiem, a wyjeżdżamy z przewagą 36 pkt nad Jari-Matti Latvalą. O cztery punkty mniej i o jeden rajd bliżej do końca sezonu, to całkiem opłacalna rozgrywka. W tym roku o wygrane w rajdach poważnie walczy aż sześciu kierowców. Na razie miejsca zajmowane w kolejnych rundach dają nam korzystną sytuację, ale przed nami jeszcze ciężka praca. Na tym etapie nie możemy pozwolić sobie na żadne rozluźnienie”.
Dla Daniego Sordo Rajd Portugalii jest prawie jak występ na własnym terenie. „Obok Hiszpanii i Meksyku to runda, w której czuję się u siebie. Publiczność kibicuje mi bardziej niż innym, bo reprezentuję i cały świat łaciński. Ale to w niczym nie zmienia mojego podejścia do walki. Wiem, że Citroën oczekuje ode mnie jak największej liczby punktów zdobytych dla umocnienia pozycji w Klasyfikacji Producentów. Tak, jak zwykle, startuję z nadzieją na miejsce na podium. W dwóch poprzednich rundach byłem w Portugalii trzeci. Będę szczęśliwy, jeżeli w tym roku uzyskam co najmniej tak samo dobry wynik”.
W Rajdzie Portugalii wszystkie C4 WRC zespołu Citroën Total World Rally Team oklejone będą w barwach
kampanii bezpieczeństwa na drogach Make Roads Safe, zainicjowanej przez FIA, a wspieranej przez Citroën Racing i jego załogi. (Wojciech Fuk) |