Zawodnicy po 44. Rajdzie Krakowskim | 9-te miejsce w klasyfikacji generalnej Rajdu Krakowskiego, drugiej eliminacji RSMP to świetny wynik załogi Team-u 08 w składzie Kamil Butruk, Maciej Wilk.
Kamil Butruk: Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego startu. Jest meta, są kolejne zrobione kilometry, jednym zdaniem plany został wykonany. Przed rajdem zakładaliśmy pierwszą dziesiątkę i udało się. Nieco szkoda jednego punktu za ósme miejsce ale nie ma co narzekać. Jak na taką konkurencję - czyli 26 załóg w tym kilkanaście bardzo mocnych oraz fakt, że jechaliśmy na seryjnym paliwie i używanych oponach, to i tak wynik jest OK. Obyło się bez poważniejszych przygód i kłopotów technicznych. Miejscami było ciężko, zwłaszcza pierwszego dnia, gdy doskwierała pogoda i było bardzo parno. Drugi etap był już luźniejszy, głównie za sprawą odwoływanych odcinków specjalnych. Przed nami Elmot, jesteśmy pełni optymizmu.
44 Rajd Krakowski nie przysporzył powodów do radości Maciejowi Oleksowiczowi. Zawodnik Automobilklubu Rzemieślnik startujący z pilotem Andrzejem Obrębowskim od początku narzekał na kłopoty z silnikiem w jego Subaru. Mimo to warszawski duet osiągnął metę w Myślenicach na dwunastym miejscu.
Maciej Oleksowicz: Powiem szczerze, że jest rozczarowany, bo włożyliśmy wiele wysiłku w przygotowanie się do tego rajdu. Niestety już na samym początku dopadły nas kłopoty z silnikiem. Jak zobaczyłem czasy pierwszego odcinka to wiedziałem, że coś jest nie tak. Myślałem, że moje tempo jazdy jest słabe, ale kolejne odcinki potwierdziły tylko moje obawy, co do sprawności silnika. Po prostu traciliśmy moc. Do tego doszły nietrafione ustawienia zawieszenia, które na równiejszych partiach sprawowało się bardzo dobrze, ale już na tych mocno zniszczonych i wyboistych fragmentach sprawiało, że auto było trudne w prowadzeniu. Musiałem wówczas odpuszczać, aby nie znaleźć się poza drogą. Ciszę się jednak, że ukończyliśmy ten trudny rajd. Cieszę się również, że udało nam się zgrać cały zespół i dobrać fajnych ludzi do serwisu. Chłopaki naprawdę się spisali i dziękuję im za to.
(Wojciech Fuk) |