Zespoły gotowe na „pożeracza opon” | Pod względem zużycia ogumienia, żaden z rajdów tegorocznego czempionatu nie jest tak wymagający jak Rajd Portugalii. Swoją opinię na ten temat wyrażają George Black z BP Ford Abu Dhabi oraz Matteo Braga z Pirelli…
Black spędził ostatni weekend na rekonesansie tras, które już niedługo pokonają zawodnicy WRC, oto jego opinia.
To będzie najgorszy rajd dla opon w tym roku. - mówi George Black - Jordania była trudna ze względu na temperatury, ale trasy Portugalii są znacznie bardziej szorstkie niż tam, skaliste podłoże jest odsłonięte, co bardzo niszczy opony. Trzeba też wziąć pod uwagę, że odcinki mają ponad 20 kilometrów, a żadnego nie można uznać za łatwy, właśnie ze względu na nawierzchnię.
Temperatura powietrza ma wynosić ponad 24 stopnie, a ze względu na brak cienia na odcinkach, Black twierdzi iż temperatura drogi może sięgać aż 40 stopni.
Będzie jak na Akropolu za dawnych czasów, ciężko dla opon, co zmusi kierowców do umiejętnego zarządzania nimi.
Matteo Braga z Pirelli, które obsługuje 71 z 75 załóg podczas Rajdu Portugalii, również uważa, że opony będą ulegały nadmiernemu zużyciu.
W zeszłym roku widzieliśmy tutaj, iż niektórzy kierowcy kończyli odcinek z oponami zużytymi o 40% bardziej niż inni, mimo tego, że opony są takie same dla wszystkich, a ci zawodnicy nie byli wcale najszybsi.
Na takich twardych, szorstkich drogach, musimy oczekiwać znacznego zużycia opon i uszkodzeń bieżnika, jednak to głównie zależy od tego jak zawodnicy będą operować swoim kompletem opon.
Swoje trzy grosze dorzucił również i Mikko Hirvonen - Będzie gorąco i sucho, to trudne warunki dla opon. Na drugiej pętli, gdy luźne kamienie zostaną już odgarnięte, przyczepność będzie dobra, ale nie możemy zapominać o tym, by dbać o opony.
(wacek) |