Rajdy|Formuła 1|GSMP|Wyścigi|OffRoad|Rallycross|Inne| 
TopRally.pl
Trzech Panów Q:
Najobszerniejsza w internecie baza osiągnięć:

- Janusza Kuliga,
- Leszka Kuzaja i
- Tomasza Kuchara
Współpraca
Jeżeli chcesz współtworzyć nasz serwis rajdowy lub posiadasz materiały, które chciałbyś aby się tutaj znalazły - napisz do nas:
redakcja[malpa]toprally.pl.
Aktualności
2012-09-23 23:40
Mirecki triumfuje w KLR
Przed finałową rundą Kia Lotos Race Bartłomiej Mirecki posiadał dwa punkty przewagi nad Zbigniewem Łaciszem. Eliminacja KLR na torze w Brnie - decydująca o losach tytułu Mistrza Polski miała jednak wymarzony przebieg dla zawodnika BM Racing Team.Już piątkowe kwalifikacje pokazały, że Mirecki bardzo dobrze czuje się na tym obiekcie. Częstochowianin wywalczył bowiem drugie z rzędu pole position. Najgroźniejszy rywal 16-latka w walce o tytuł - Zbigniew Łacisz uplasował się na 10 miejscu.

Pierwszy wyścig to prawdziwa loteria jeśli chodzi o dobór opon. Tor przesychał po opadach i wiele teamów zastanawiało się nad doborem prawidłowego ogumienia. Mirecki wraz z zespołem wybrał bezpieczniejszą opcję czyli intermediate. Po starcie Mirecki obronił prowadzenie, ale bardzo dobrze pojechał również Michał Dobrowolski z którym częstochowianin stoczył zacięty pojedynek. Po drugim okrążeniu Mirecki samotnie już objął prowadzenie i pognał bezpiecznie do mety po pierwsze podczas tego weekendu zwycięstwo.

Drugi wyścig to start zawodnika BM Racing Team z 10. pola. Łacisz do zmagań ruszał z 5 pola startowego i po starcie szybko znalazł się na prowadzeniu. Mirecki po starcie zdołał przedrzeć się na 6. miejsce. Przed tym wyścigiem było wiadomo, że w przypadku zwycięstwa Łacisza, Mireckiemu do wygranej w całym cyklu wystarczy 5. miejsce. Wkrótce zawodnik BM Racing Team znalazł się na upragnionej pozycji, ale nie spoczął na laurach. Dogonił prowadzącego Łacisza, a następnie śmiałym atakiem wyszedł na prowadzenie, którego nie oddał do końca. W ostatniej fazie wyścigu wyjechał safety car po tym jak na torze pojawił się olej, ale nawet ta niespodziewana sytuacja nie przeszkodziła Mireckiemu w drodze po drugie podczas tego weekendu zwycięstwo. Częstochowianin zapewnił sobie tym samym wygraną w KIA Lotos Cup - zostając zarazem najmłodszym zwycięzcą w historii pucharu KIA. Podczas tego weekendu do dwóch wygranych, zdobytego pole position, Mirecki dorzucił jeszcze puchar za najszybsze okrążenie podczas dwóch wyścigów.

Bartłomiej Mirecki: - Jest to bez wątpienia mój największy sukces w wyścigach samochodowych, natomiast jeśli chodzi o całą karierę, to jeden z ważniejszych. Miałem co prawda już sukcesy w kartingowych Mistrzostwach Polski czy Mistrzostwach Europy, jednak sukces w KIA Lotos Race oceniam bardzo wysoko. To był mój pierwszy pełny sezon w wyścigach samochodowych. Mam nadzieję, że w kolejnych latach będę się równie dobrze spisywał. Przed sezonem razem z teamem uważaliśmy, że jak uda mi się znaleźć w pierwszej dziesiątce, to będzie to bardzo dobry wynik. Udało się wygrać, tak więc plan wykonany z nawiązką. Po średnio udanych inauguracyjnych zawodach na Lausitzring, z rundy na rundę przyspieszałem i ostatnie kończę sezon z tytułem Mistrza Polski. Na kilka dni przed zawodami w Brnie pojawiły się pierwsze obawy co do tego startu. Jednak jak przyjechałem na Automotodrom to już trochę się uspokoiłem, a udana czasówka wniosła naprawdę dużo spokoju do zespołu. Największy stres był jednak przed pierwszym wyścigiem. Pojawiły się w mojej głowie myśli jak pojadę, co zrobią rywale. Na szczęście w trakcie wyścigu wszystko przebiegało już bez problemów. Tor w Brnie bardzo mi pasuje, co pokazały te zawody. Co prawda w Poznaniu także dobrze mi szło, aczkolwiek nie udało mi się tak jak tutaj wygrać dwóch wyścigów i sięgnąć po pole position. Moja strategia na pierwszy wyścig była taka aby jak najszybciej uciec ze startu. W drugim wyścigu miałem być w pierwszej piątce. W pewnym momencie zrobiło się nerwowo, bo nie mogłem się przebić. Rywale zaczęli jednak walczyć między sobą, co wykorzystałem. Jechałem więc drugi i tak planowałem dojechać do mety za Zbigniewem Łaciszem. Gdy lider zaczął zwalniać, zaczął się do mnie zbliżać Damian Łata. Zaatakowałem więc Łacisza i potem już kontrolowałem to co działo się za moimi plecami. Trochę nerwów się pojawiło jak wyjechał safety car, ale udało się w tej sytuacji nie dużo stracić. Pozostało już tylko jedno okrążenie do końca i tak odniosłem swoje drugie tego dnia zwycięstwo, dające mi triumf w całym pucharze. Teraz czas wracać do szkoły, pouczyć się i za około miesiąc zaczniemy przymierzać się do sezonu 2013
Dodaj do:

(robo)
Wyścigi / WSMP /
2019-08-19 11:29:00Pierwsze tytuły w WSMP, Rdest odrabia straty2019-08-13 13:36:00WSMP jedzie na Łotwę. Powrót Gosi Rdest2019-06-10 10:01:00Efektowny weekend WSMP2019-06-05 12:09:00Mocarne auta GT3 i Kia Platinum Cup na WSMP2019-05-13 13:01:00Efektowna inauguracja sezonu WSMP. 160 aut na Torze Poznań2019-05-08 09:39:00Czas na sezon WSMP2016-09-22 15:48:00Relacja TV na żywo z wyścigów na Torze Poznań2016-06-07 21:31:00Kolejne podium młodzików w MPH2014-06-06 10:30:00Karol Lubas zmienia zespół!2014-05-25 21:39:00GT3 Poland na podium 2 rundy WSMP
Kalendarze:
    Medaliony Motoryzacji - Janusz Kulig
    Tomik poświęcony śp. Januszowi Kuligowi. Wspomnienia bliskich, znajomych, dziennikarzy i kibiców. Biografia, historia startów, ostatni wywiad oraz zdjęcia i filmy o Januszu Kuligu.

    Więcej informacji 



    Logowanie
    Login:
    Hasło: 
    © 2000-2014 Copyright by TopRally.pl, All Rights Reserved 
    Ta strona używa Cookies

    Informujemy, iż w serwisie TopRally.pl są wykorzystywane pliki cookies. 

    Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies i rezygnacji z możliwości ich stosowania w swojej przeglądarce internetowej.

    Więcej informacji na temat stosowania plików cookies znajduje się w Polityce Prywatności.

    Kliknij przycisk Akceptuj Cookies, aby zaakceptować Cookies.

    Akceptuj cookies