Jeżeli chcesz współtworzyć nasz serwis rajdowy lub posiadasz materiały, które chciałbyś aby się tutaj znalazły - napisz do nas: redakcja[malpa]toprally.pl.
Prezentujemy wypowiedzi zawodników po V rundzie Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski w Sopocie.
Mariusz Stec (1. miejsce):
Zwycięstwo i rekord trasy, plan został wykonany. Mieliśmy fajną pogodę przez cały dzień - w całej Polsce - jak wiemy - pada, a w Sopocie świeci słońce. Lesław Orski wykonał dobrą robotę. Mimo kilku dziwnych zdarzeń i wypadków zawody odbyły się szybko. Na treningach trochę się ślizgałem. W nocy padało, trasa jest śliska, więc musiałem trochę wyhamować, żeby nie uszkodzić kolejnego kitu R4. Cieszę się, że udało mi się ustanowić rekord trasy już dziś.
Rafał Grzesiński (2. miejsce):
Wynik jest rewelacyjny. Bardzo się z tego cieszę i mam nadzieję, że powtórzę go w dniu jutrzejszym. Na pierwszym podjeździe treningowym wygrałem z Mariuszem Stecem, ale wcale się tym nie "podjarałem". Wiadomo jak Mariusz traktuje podjazdy treningowe. Uwielbiam jeździć w Sopocie z tego względu, że trasa jest bardziej rajdowa niż wyścigowa. Jutro ma padać, na pewno będzie ciekawie, będzie też zdecydowanie bardziej niebezpiecznie. Każdy błąd gwarantuje tu "dzwona".
Aleksander Michałowski (3 miejsce):
Udało powtórzyć się historię z Sopotu z zeszłego roku. Popełniłem straszny błąd w czasie pierwszego podjazdu wyścigowego i byłem wściekły na siebie, bo może miałbym szansę powalczyć o drugie miejsce. Rafał Grzesiński jedzie nieprawdopodobnie szybko, nie mówiąc już o Mariuszu. Staram się, po sportowemu, nie myśleć o błędzie i robić swoje dalej. Jest trzecie miejsce. Jutro ma padać, jestem dobrej myśli, bo w deszczu może pójść trochę lepiej.
Andrzej Szepieniec (4. miejsce):
Co tu dużo mówić, nie jestem zadowolony. Trasa jest dość krótka, nie umiem znaleźć tutaj rytmu i jadę zachowawczo. W pierwszym przejeździe zgubiłem bardzo dużo czasu. Na samym starcie myślę, że ponad 2 sekundy. Mam problem z ruszaniem w tempo. Mam nadzieję, że jutro będzie jechało mi się lepiej.
Grzegorz Dul (5. miejsce):
Bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę niewielkie odstępy czasowe pomiędzy zawodnikami. Wszyscy mają ciśnienie i chcą zdobyć dobre miejsce. Troszkę przytrzymały nas kolizje i wypadki kolegów, ale szczęśliwie obyło się bez problemów technicznych. Pogoda była świetna. Skończyliśmy dość wcześnie, więc pewnie zdążymy jeszcze wyjść na colę.
Marcin Gładysz (9. miejsce):
Jest pierwsza dziesiątka, bardzo się cieszę. Udało mi się zrewanżować za Limanową Pawłowi Stefanickiemu. Wygrałem z nim, mimo że jest on lokalnym matadorem. Poza tym, fajnie - bardzo dużo kibiców, piękna pogoda. Jeśli chodzi o samą trasę, to jest to trasa typowo rajdowa. Odpowiada mi, ale nie odpowiada mojemu samochodowi. Jest to auto bardzo twarde, o specyfice torowej. Jutro zamierzam utrzymać pierwsze miejsce w "ośce" i wysokie miejsce miejsce w klasie Open.
Informujemy, iż w serwisie TopRally.pl są wykorzystywane pliki cookies.
Użytkownik ma możliwość samodzielnej zmiany ustawień dotyczących cookies i rezygnacji z możliwości ich stosowania w swojej przeglądarce internetowej.
Więcej informacji na temat stosowania plików cookies znajduje się w Polityce Prywatności.
Kliknij przycisk Akceptuj Cookies, aby zaakceptować Cookies.