Jeżeli chcesz współtworzyć nasz serwis rajdowy lub posiadasz materiały, które chciałbyś aby się tutaj znalazły - napisz do nas: redakcja[malpa]toprally.pl.
Petter Solberg miał nadzieje, że Rajd Szwecji będzie jego powrotem w walce o czołowe lokaty w WRC. Przed sezonem pozyskał samochód, który miał nie ustępować osiągami od innych z czołówki. Czyżby przed rajdem popełnił błąd w przygotowaniach?
Nie znaleźliśmy jeszcze odpowiedzi. Jedno co na pewno wiem, że mieliśmy dobre czucie podczas testów i nie było to to samo co w trakcie rajdów. Wystartowałem w dwóch małych rajdach przed Szwecją, odbyliśmy również dwa dni testów na różnych drogach. Mieliśmy takie same warunki jak w trakcie rajdu, a nadal nie mogłem znaleźć prędkości. Na samym SuperOesie straciłem siedem sekund. Nie umiałem późno hamować i wcześnie dodawać gazu. Nie umiałem w ogóle przyspieszyć w zakrętach. - powiedział Solberg dla wrc.com
Norweski kierowca przed rajdem, do ostatnich dni uczestniczył w spotkaniach ze sponsorami i zajęty był dopinaniem spraw z Citroenem C4 WRC. W tym czasie poddał się wraz ze swoim pilotem ostrej diecie i stracił kilka kilogramów.
Dowiem się co to spowodowało, ale na tym etapie nie chcę obwiniać kogoś, albo coś. Istnieje wiele możliwych przyczyn, w tym z mojej strony. Kto to wie? Może za wiele pracy i stresu z zespołem, utrzymaniem sponsorów i samochodu. Może nie byłem wystarczająco przygotowany. Po rajdzie spędziłem trzy dni w łóżku, ponieważ byłem całkowicie rozbity. - dodał P. Solberg.
W porażce w Szwecji dostrzega także pozytywne strony: Małym bonusem Szwecji jest dobra pozycja na drodze w Meksyku. Lubie te szybkie drogi, raz tam wygrałem. (woma)